Ostatni skok.
Stoję na balkonie, noc mnie otacza,żałosna sylwetka w cieniu księżyca.Zimno mi w stopy,buty zostały w salonie,ogrzeję je w piekle,nie ma co płakać.Spoglądam w dół,wystarczająco wysoko na ostatnią podróż,może nie będzie bolało tak mocno.Stoję na krawędzi życia,ostatnie nic nie znaczące przemyślenia,myśli,krok do przodu,zaczęło się.Przyjemny wiatr,przyjemna podróż,jestem taki lekki,jak dobrze.To moje ostatnie miłe uczucie,jaka szkoda.
28 odsłon