Przejdź do treści
Czytanie

Powstańcom Zabajkalskim

Zwyczajne bagno, bagno pospolite Przy tym nagrobku rośnie zamiast róż, Na samym skraju tektonicznej płyty Spokoju strzeże tylko Anioł Stróż. Na tym odłamku Rzeczypospolitej, Wśrod martwej ciszy osikowy liść Modlitwy szepcze trawie złotolitej I ukazuje dokąd trzeba iść. Gdy się rozstąpi tajga zasępiona I niebo runie bez oporu wzwyż, Wnet otworzywszy żółte swe ramiona Włóczęgę wita pojedynczy krzyż.
53 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 16 lat temu
Piękny, jeden punkt to o wiele za mało ale wstawiam go z wielką przyjemnością.
Pozdrawiam
M
mopek 16 lat temu
Syntaktyka pokraczna. A metafory? Cudeńko! "niebo runie bez oporu wzwyż" rzuca na kolana.
qwasi 16 lat temu
Dziękuję za ciepłe słowa. Pozdrawiam
73 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie