Przejdź do treści

Fistaszek

Jak daleko dojdę gubiąc siebie? dokąd dobiegnę potykając się co krok o nieistniejące marzenia które niegdyś splatały nasze dusze i czymże jest życie? odpowiedz jeśli potrafisz bez iskierki, którąś wzniecał byciem swoim i napełniając kielich mojego jestestwa mówiłeś -na zdrowie. Gdzież mam się schować? wszędzie wzrok Twój dosięgnie me imię i okaże się ono nadzwyczaj próżne tak jak wnętrze, które umarło zgasło nie potrafi na nowo egzystować. alkohol niby ten sam, a smakuje inaczej niszczy nie wznieca. po raz kolejny próbuję jednak owijam się potrójną kotarą kłamstw a Ty nie podajesz mi ręki uciekasz tylko. zapominasz próbujesz mnie nie pamiętać odkurzyłeś dawno schowałeś jestem tylko etapem który minął I który nie był przyjemny. teraz kawa będzie Ci smakować w samotności będzie dobra i będziesz ją kochał ale pamięci i złudzeń nie wymażesz tak jak próbujesz Nagminnie przypominają to we śnie, to na jawie, po piwie, wódce, winie i chociaż ta druga wydaję się być idealna To nigdy nią nie będzie zawsze Będziesz domagał się cząstki tamtej Chociaż kawałek Niech przypomina Że była Że być mogła.
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 14 lat temu
wchodzę , chociaż długawe nieco

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie