Przejdź do treści
Czytanie

...

w ziemię kamienie... wyrywane pchają fale na drugi brzeg unoszone spadają lżej o grawitację małe/wiekie PERŁY jeśli tylko człowiek potrafi zpomnieć w zmęczeniu ich piękno a wszystko wygląda jak odopalony papieros pośród Syren i drzew wystarczy jedno spojrzenie na drugą stronę nieosiągalną dla rąk NIc sataje się Wszystkim jeszcze przez chmury i trzciny kipi w wyobraźni jezioro marzeń coraz bardziej realnie a będące jednocześnie pierwotnym snem skuloną garstką ludzkiego umysłu duszą chodząca pośród żywymi tęsknotami tego co na codzień chciało powstać i umarło ... spławiane gałęzie plątanina korzeni wchodząca w krew jak przekleństwa po każdej ranie z pośpiechu ostrza i ciosu aby dalej przez każdy metr na kształt spuchniętych żył przekutych komarami i wtedy rodzi się objawienie własny BÓG jak na każdej ziemi obiecanej jest mały fragment uniesionego człowieka z pyłu w ciało i świadomość że jutro wzejdzie słońce i ten maleńki będzie mógł przejść się pomiędzy drzewami ponad wszystkimi do okoła trzymając siekierę ołówek i wyrwaną kartkę ...szczęśliwy
99 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
dobra mieszanka, trochę do szlifowania
97 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie