Inwokacja

kiedy będę umierał
a Ty
nade mną szeptem
ze śmiercią będziesz rozmawiać
chciałbym żeby świat zamilknął
abym mógł
w słowach tych tonąć
i jeszcze raz
płuca wypełnić słodyczą
oddechem pobudzić serce
trzymając w litanii
złożone ręce

kiedy w oczach pojawi się dusza
proszę
przytrzymaj przez chwilę
pragnę
jeszcze raz zobaczyć twarz
na którą patrzyłem
i podziękować
za wspólna rolę
dograną do końca
na scenie po której płynąłem
cieniem za Słońcem

i nie pozwól
by ktoś przymykał moje powieki
Twoje palce
niech zdejmą łzy z rzęsy
otworzą jasność komety
a ja do niej wsiądę
spokojny
bezpieczny
i zniknę w przestrzeni

a Ty tu zostaniesz
samotne
ale wieczne
ŻYCIE
na trzeciej planecie
7 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
Dziękuję :}
Pain 12 lat temu
dawno nie oceniałem wierszy, ale ten nakazał żebym zaplusował i zastanowił się dłużej nad nim. bardzo ciekawy. pozdr
tomek1972 12 lat temu
Pain dziękuję :}
18 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie