Przejdź do treści
Czytanie

Lubość

niekończący się deszcz przemokniętą grzywką pod parasolem cieplej spokojem iść bez końca kałuże liczne slalomem mijane krople wybrzuszone chodniki góry doliny przemoczone stopy wygrzeje kiedy przysiądziesz spadające rozbłyski niestraszne nasłuchiwanie szeptem zagłuszone grzmoty dreszczem nie chłodnym gorącym jestem przy tobie iść bez końca czekając w spojrzeniu nadchodzącej zorzy zapowiadają zmianę pogody niepotrzebnie lepszej być nie może
69 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
wymienianka, wyliczanka...było i może Tomku :)
K
kaja-maja 12 lat temu
w deszczu cudownie w;)
Helen 12 lat temu
krople na twarzy..... znajomo....
134 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie