Odrodzenie 4

tak to pamiętał teraz do ściany
w kajdanach trwogi przykuty
znów oczy wbija w jej oczy
już nie kochaniem a chęcią pokuty

martwe ciało leży nad nią zmora
poszarpane szczępy szaty
ociekają torfu smrodem
idzie do Janka ukochana z przed laty

młodzieniec nóż do ręki bierze
kroki kierując w stronę ognia
po rozpalone drwa sięga
a za nim powłóczy nogami ona

zbyt słaby uścisk ogień upuszcza
rosną szaleńcze płomienie
czarny dym wpycha się w usta
Janek do drzwi czy prędzej biegnie

zjawa zbyt wolna ściana ognia tężeje
krzyk z przyzby uszy zatyka
drzwi rygluje młodzieniec
w oknie widząc pannę jak znika

przez noc ogień chłostał chatę
z lasu rozpaczliwe wycie
to wilki płaczą za panną
przeklinając młodzieńca życie

a on stoi wpatrzony w zgliszcza
strach znikał z ciemnością
dwie kochanki tam leżą
pochowane w popiele miłością
3 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
taa...a wszyscy marzą o domku pod laskiem ;)...:p
14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie