Poddasze

mieszkanie na poddaszu zobowiązuje do wsłuchiwania się w dźwięki deszczu
przeobrażania zwykłego chlapania w strukturę ponad zwyczajność
rozbryzgi na oknach i przesiąkanie chłodu
ściekającego strugami zawsze do dołu
czemu nie ku górze ?

życie w środku zakrzywionych powierzchni
opadających ścian ramionami trójkąta
wyciśnięta pobieżność nocy z długości bezbarwności cienia
nagarnianych pajęczym splotem
czemu tak krucha ?

idealne miejsce dla wisielczych myśli
jakże łatwo uderzyć ciałem o podpory dachu
mahoń kolorem zastępów idzie w ciemnościach
po skrzypiącej podłodze
czemu…

Bóg zgrzyta zębami kiedy proszę o Jakubowa drabinę
1 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie