Przejdź do treści
Czytanie

Przypuśćmy

przypuśćmy że kokardka z czarnego weluru zawisła na zdjęciu zamiast uśmiechniętej twarzy czy przypadek byłby wówczas rozpoznawalny w świetle witraży dzwony wyciszone dzwonki telefonów też minuta ciszy spycha rozmowy na dalszy plan oczekiwania w jednym doznaniu niespieszne staje się wyjątkowo poważne ostatnie pożegnanie trzask wieko i powieka mają wspólną cechę opadania wyciskania łez w momentach kiedy serce pęka jak warstwa lodu rozlana na asfalcie wirujący ból skroni spowiedzi przebaczania rytmiczne czemu już w połowie drogi człowiek się wywraca i nie wstaje na raz dwa trzy wychodzimy z garstką ziemi pod paznokciami żegnamy się wzajemnie odmiennymi stanami ułożenia grymasu twarzy w za dość uczynieniu poczęcia pępowina odcięta zaciska szyję matki przypuśćmy że zaspał i nie pojechał czy przypadek byłby wówczas przewidywalny
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
unikam tego tematu

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie