Rozdroża 1

uwiłem gniazdo w żarówce
hipermetrycznej przestrzeni
przemienne 230 koni krąży
galopuje w moim wnętrzu
zwijam się i rozmarszczam
fermentuję od elektrowstrząsów
przezroczysty w oku rendgena
rozrzucam cienie na zewnątrz
dokarmiając nocne sępy
rozszczepionym światłem

***

wypatrzyło mnie jak siedzę
przyciśniętego pustką w rogu pokoju
chodziło przy ścianach
nadgryzając odstającą tapetę
lizało po stopach
merdało powietrzem
podskakiwało
kładło się
skamlało
pogłaskałem
przysiadło
wpatrzone


***

że jak
że dopiero
że w ogóle
że niby co
że jestem

to odejdę
że tak powiem
1 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
Boże, czemu pozwoliłeś bym nie zwariował, przecież wiesz że lubię przydługie rękawy
K
kokosanka 12 lat temu
ciekawa jestem skąd cię naszedł taki pomysł i temat, taak, wyobcowanie i pustka, wieje trochę mrocznością, wolę twoje weselsze teksty, ale rozumiem, że mamy różne nastroje, emocje, no i w końcu pomysły
tomek1972 12 lat temu
Efora, każy z tekstów jest z osobna, takie myślosłowa rzucone na wiatr, za jakiś czas poszukam dla nich odpowiedniego gruntu Pozdrowienia dla wszystkich :}}}}} i o uśmiechy poproszę, ładny dzień dzisiaj mamy i tylko dwa dni do piątku
13 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie