Stan

czuję ból
asymiluje każdy skurcz mięśnia
leżę wyprostowany
embrionalnie kiedy ściska
gdzieś w środku
gdzie nie mogę zobaczyć
w czym tkwi przyczyna
pospiesznie sporządzanego zapisu

pani o oczach anioła w białym fartuchu
dotyka czoła
a ja widzę jedynie elfy
ciągnące za prześcieradło
jakby jego fałdy przeszkadzały
płynącej bieli
opaść w dół łóżka

ktoś biega po korytarzu
stukając coś zamyka
może otwiera
echo dociera zbyt późno
żeby usłyszeć napełnianą strzykawkę

w dalszej części
nic nie pamiętam
przykuty weflonami poczułem się jak Jezus
po lewej stronie coś spisywało arytmię serca
po prawej ktoś zrezygnowany
siadał na krześle

tylko te elfy
ciągnące za uszy
7 6
1 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Pixie 11 lat temu
mam wrażenie, że ciągnie cię trochę do istot nadnaturalnych jak mnie. ciekawy wiersz, pozdro :)
Helen 11 lat temu
elfy... bajkowo...mieni się Panu z tęsknoty zapewne:)
zyga66 11 lat temu
próbka prozy ?...:p
Livia 11 lat temu
to naprawdę ciekawy utwór ;) plus
tomek1972 11 lat temu
oj Helen Ty wiesz co mówisz :)
tomek1972 11 lat temu
może Zyguś, ja tam się nie znam, ukłony drogie Panie
17 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie