synteza

chmury
rozkwitają
dojrzewają czasem

utkane
kokonami
jedwabne formy

kształty
zbielałych
przymarszczeń nieba

monolity
porcelany
skruszone w krople

...

ziemię
oglądam
opadając wzrokiem

ściegiem
spływając
oceanem odrodzenia

powtórnie
kryształem
buduję nieboskłony

patrząc
bezwodziem
spragnionego człowieka

...

bicz
pański
smaga ziemię

bryły
rozerwane
płoną wytrwale

pamięć
wypalona
pniem osmolonym

błysk
oddala
krzyk wyzwolony
5 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
zakończenie jak przestroga Tomeczku...;)
JKZ007 11 lat temu
nie wiem, czy to synteza, ale trzepie:)
17 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie