Wanna

wchodzisz w wyobraźnię
z resztką topniejącego lodu

nie marzanną
a marzeniem płyniesz przez myśli

mówisz wiosna jest piękna
że krokusy w dłoni soczystym fioletem

ja wolę czerwcowe zachody
widziane z wanny ukrytej pod niebem

pełnej piany i ust kąpiących się w oliwkach

oczekiwanie
na stado pędzące wieczornym galopem

tą pociętą zieleń tumanami kurzu
pod linią horyzontu

i skronie dotykając czerwieni chmur
zawisłych na końcówkach włosów

kusisz mnie swoją wyobraźnią
przyprawiając rosół

a potem siadasz na kolanach
z uśmiechem puszczając oczka
4 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie