Wpatrzenie

chudniemy
wtedy kiedy trumny
są gotowe do spożycia
wciągając przez słomkę życia
koktajle
omijamy byt
niech lżejsze żołądki
dopomogą
odciążając ramiona
tych co niosą zmęczenie
palących się świec

te skrawki drwa przyjaciół
co pod paznokciami
ropieją
i w oczodołach
gromadzą jeziora łez
niech zamilkną
końcem nieochrzczonych słów
a czas zaszyje rany
żeby móc swobodnym krokiem
z budzikiem na ręku
o piątej rano odmówić mantrę
i obudzić dzwony kościelnych wież

dla mnie
wniebowciśnięcie to sen
który docenię jedynie po śmierci
wpadając w dół półtora metra
i czując jak garścią piachu
zasypuje się błękit
którego wpatrzenie
zabiorę w ciemność
3 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 11 lat temu
Mrocznie,chłopie.
K
kaja-maja 11 lat temu
mroczne choć lepiej garścią piachu wolałabym być przysypana niż grudą kamieni co trumnę obija jak ciało już nic o tym nie wie
a do duszy się ktoś dobija niepokojem jak zadra za paznokciem w:);)
Helen 11 lat temu
nie chcę czuć jak garścią piachu
zasypuje się błękit.... :/ choć niewątpliwie mazać się nie będę gdy przyjdzie czas...:I
12 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie