rano

Rano

gdy na moment wychodzisz z pokoju

ja wciąż w nim jestem

zastygam w oczekiwaniu, myśli

krążą w mej głowie, powietrze

napełnia me płuca a wczorajsza

herbata nie traci ważności



czas jak jak ja zastyga, zwalnia

swe miarowe Tik Tak, zaczyna

przelewać mi się przez palce



chłód dosięga me stopy a Twój zapach

unosi się pośród pościeli

wtulam się w niego

wargami czuję jego smak, namiętność

osiada mi na nich



po chwili przychodzisz

czas przyspiesza a grawitacja

oplata znów nasze ciała

tak budzi się dzień
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

77 online · andrew
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie