Przejdź do treści

Przebiśnieg

Są takie dni,

gdy zaciskam zęby i dławie się tłumionym krzykiem, patrząc przez pryzmat własnych łez, na to, co podcina mi nogi.

Wszystkie barwy toną w otchłani czarnych myśli ogarniających umysł,w którym rozsądek ostatnimi siłami walczy o wyzwolenie...

ta otchłań pożera niczym czarna dziura, wysysając wszystko,w czym mozna było dostrzec ostatni promyk jasnego swiatła.

Łzy-zmieszane ze smugami czarnego tuszu, namalowały na twarzy obraz bezradności,

nienawidze...

a najbardziej nienawidze nienawidzieć,

więc zamykam się w sobie i czekam...

na przebisniega.
28 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie