Przejdź do treści

Samotność wśród ludzi.

Posłyszała lipa ciężki poświst wiatru,
opadać poczęło jej liche listowie,
uchyliwszy konar robaczywej gałęzi,
przygarnęła ptaszka-co miał dżdżownice w dziobie.
Ukazawszy pokrytą hubą korę,
westchnęła skrzypnięciem łysej korony,
wessała korzeniami ostatnie wody krople,
zrzuciwszy z siebie skrzekliwą wronę.
Pokryło ją niebo chłodnym cieniem,
we znaki się dała choroba czasu,
samotnie stojac w zaludnionym parku
lipa marzyła o zapachu lasu.


27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie