Fałat*
Widziałem ów pejzaż, ten pejzaż prześliczny
na poły realny, na poły magiczny
szumiały szuwary, szeptało sitowie
co w trawie piszczało, niech skrzyp się wypowie
W wiklinie zielonej modre elfy grały
rogoże przekornie niebo łaskotały
rzęsa w oczku wodnym mrugała zdumiona
gdy rzep się przyczepił do psiego ogona
A na ścieżkę pod wierzbami
wyskoczyła chyżo hoża,
bosonoga baletnica,
w przyodziewku z kłosów zboża
Ilustracja: Julian Fałat, "Pejzaż nadwodny",
akwarela, karton 31x62 cm, 1893
32 odsłon