Samotność

Każdy w świecie kogoś ma,

komu serce może dać.

Z nim bogato, gdy ubogo.



A ja nie mam dziś nikogo.



Jemu mówi lęki, sprawy,

swe sukcesy, swe obawy.

Jest z nim w kinie, parku, domu.



Ja nie żalę się nikomu.



Gdy mu smutno on przytuli,

uprzejmością miażdży króli.

Może czule pocałować.



Nie mam się u kogo schować.



Kiedy rozpacz nęka duszę,

a wspomnienia to katusze,

z nim już zagojona rana.



Ja cierpienia znoszę sama.



Z nim impreza jest udana,

od wieczora aż do rana.

Jest spowrotem z tobą w drodze.



A ja nigdzie nie wychodzę.



Nic już mi się nie udaje,

stało się to mym zwyczajem.

Nic mi w życiu nie wychodzi.

Muszę się z tym dziś pogodzić.



Tak bym chciała poznać bliskość,

choć dokoła rzeczywistość.

Mimo głodu, mimo wojny,

chcę wieść żywot z kimś spokojny.
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · Dariusz Lis
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie