bezsenność mnie dręczy, jak otchłań niszczy noc, odtrąciłaś miłość kradnąc moje serce. będąc blisko czułem uzdrawiającą moc, pragnę szczerze szczęścia, nie pragnę nic więcej. poskładałaś serce z moich wierszy i płyt, czyta...
Utwory
53,173 wynikówdaję słowo tak myślałem że słońce jest zawsze z drugiej strony ulicy że skoro u mnie tyle śniegu wszędzie indziej króluje już wiosna byłem święcie przekonany że gdybym nawet szedł inną drogą to tam właśnie stary maluch ch...
jak donoszą media publiczne zawiązane kiszki i wypchane wspomagają zaleganie w żyłach cholesterolu i na starość jak znalazł choroba wieńcowa miażdżyca udar mózgu bądź problemy z pamięcią słoik jeszcze nie rozpakowany a margaryna...
ostatnie śnieżne wyspy odchodzą w zapomnienie działki pachną dymem i świeżo skopaną ziemią wierzby odzyskały puszysta niewinność waleczne przebiśniegi podbijają serca porcelanową kruchością a ty kwitniesz jak konwalie...
w blasku ust słonecznych z wiatrem czy pod wiatr ramię każde przy nadzieii spojrzeniem otulić się da Jak piękny róży krzak co kolce w sobie ma miłość miłóść niewinną i zieloną w cudownym westchnieniu Pożądanie zaspakaja...
kiedy płaczesz czasem w ciszy łzy wylewasz w swoją chustkę Jezus Chrystus twój płacz słyszy i w swym sercu czuje pustkę kiedy niszczysz swoje życie czerń rozlewasz jak truciznę Pan Bóg roni łzy obficie nową ma na sercu bl...
Teraz narkotyki jak dziewczynki Policja też lubi je podrzucić Później zamknąć Prokurator i krawężnik Od mafii się nie różni By się wybić zawsze Szprotki lubią rybacy łowić Tylko nie mafioza bo Sami się boją o rodziny swoj...
Byłem jak lód Ty miałaś serce Jak z kamienia Były tylko wspomnienia Nie miałaś sumienia Wszystko robiłaś Od nie chcenia Było z tobą Coś nie tak To był znak Nie dane było Być nam razem Więc rozpuszczę Się jak lód N...
Z rana czyścił ingrama Był jak ściana Nie do zatrzymania W nocy układał plany Żeby nie został zatrzymany Wstał z rana Ważył w ręku ingrama Misja była zaplanowana Złapał taksówkę Zawiozła go do baru Tam miał sprzątnąć go...
moje największe szaleństwo to była sztormowa fala kiedy trzeba było napinać mięśnie i wspiąć się na nią aby później ześlizgiwać się po niej chwilą odpoczynku i znowu następna podjąć wyzwanie i będąc na fali po zboc...
Warszawa 11 kwietnia 2013 rok. (Światowy Dzień Poezji) koncert Jadwiga Pilińska i Paweł Kubiak znam tylko tych dwoje poetów i trwa tylko jeden koncert tylko dla poezji tak mało znam tylko jeden występ kiedy zmęczo...
miłość to opowieść niczym czas ucieka prawdziwa na tyle, na ile ją stworzymy nic się nie odmieni jeśli będziesz zwlekał nie odejdzie od nas, gdy nie odstraszymy poprzez przyjaźń blisko do bliskości dłoni tak się tylko zdaje...
w ZOO Oliwskim mam na nim zdjęcie fajnie było i ślepego delfina zaplątanego przypadkiem w sieci na Indusie bezradność ten wielbłąd jest za przyjaciela który patrzył z góry i jak statek kołysał wzdłuż plaży Karaczi...
czy siedząc w stołówce sądu można napisać wiersz czekając na adwokata każdy pretekst jest dobry a tu ani kawałka spokoju nerwowy długopis obiad trudno przełknąć taka niestrawna napięta atmosfera w bramce sprawdzają...
przed iftarem czar Ramadanowego popołudnia wisi w powietrzu głodne oczy wykupują warzywa na bazarze ciepłe pierożki chrupiące niepowtarzalnie wystygną do zmierzchu owoce czekają azanu
zapisana kartka znieczula na codzienność nie do wytrzymania mróz planuje bezdomnym najbliższą przyszłość w autobusie w tych ciekawych czasach zaczekać na duszę nie ma jak następny świt już goni aby do wypłaty...
soczystą zieleń uwielbiam soczystą jak alpejską łąkę choć jeszcze jej nie ma oczy szczycę wierzbą co u wód stoi jak nad sceną ramiona jej rozkołysane uśmiech radości budzą kotkami które się rodzą jak kwiat serce rumienią...
chłoniesz mnie jak ziemia deszcz kropla po kropli płoniesz podsycasz ogień spłonę jak słoma zostanie popiół w tych ramionach
jak cicho płyną słowa jak bieg rzeki bezbłędnie i spokojnie bez emocjonalnych uniesień bez rwania brzegów przez cichą wodę cisza przecina ducha niewidzialnego którego nikt nie pokona ona jest obojętna na stres cisza...
nieznaczne pochylenia wymijanych kukiełek nad rozlewiskiem smutków którymi jak wiadomo można sterować w zależności od wiatru liczne skrzywienia na prostym odcinku wyrównujemy drogi bagażem doświadczeń kognitywny ś...
Rozwijam się. Czerpię siłę z życia. Ty nadal stój w miejscu. Zgnij, umrzyj w swej marności. Gorycz krwi spływająca po ustach. Spij ją bez grymasu. Stań się bohaterem, którym nigdy nie byłeś.
pogmatwane motywy feralne wyroki testujemy świadomość na pograniczach zmysłów przy progu ukryte stalowe uchwyty i rdza która wymyka się z palców kolejnym podmuchem czymkolwiek jest ślad penetrujących oczu w labir...
ktoś otwarł na oścież drzwi do serca czyjegoś, coś musiało umrzeć, by nowe mogło zaistnieć i,niczym kwiat zakwitnąć, a potem wyruszyć w daleki świat, opuścić gniazdo na zawsze, by zacząć wreszcie żyć, cos musiało przemin...
potajemnie ścigani łzami doświadczeń które przypadkiem tylko nanoszą zbitki z przeszłości do kotła neuronów czasowo wstrzymany oddech wymykamy się z sieci rozszczepiając myśli dla nowych perspektyw fasady teraźn...