Ludzie mówią że miłość głodem jest Nieskończonym obolałym pragnieniem Miłość jest kwiatem Żaru nasieniem Serce boi się złamania Musi nauczy się tańczyć Nie bój się obudzić tego snu Smakiem miłości serca pomarańczy We w...
Utwory
53,182 wynikówMiłość przychodzi niespodziewanie jak wiatr Nie pyta o moment naszego życia O nasz wiek Przychodzi niczym nieproszony gość W nasze progi Zaryzykuj zaufaj jej Nie zawiedziesz się Kiedyś trafisz na te właściwą osobę Któr...
Kochana ma proszę Cie o jedno Tak zamieszkaj w myśli mojej głowie Pomaluj mój cały świat mą ręką Jednym gestem mów mi jednym słowem Idę po ziemi a ona się trzęsie Stępuje z nieba boski mój anioł W gardle z napięcia mój...
W słonecznej krainie gdzieś pod nieboskłonem Żyła tam księżniczka urocza niezwykła A skąd ona była z Zacisza dosłownie Wypatruje księcia tam z wieży zamczyska Miała oczy piwne jak z jeziora Nimfa Marzyła o domu szczęśliwej...
Usłysz w ciszy samotności mój głos Mimo ze ledwo słyszalny Barometr serduszka czuły jest jak uczuć dreszcz Tak orzeźwiający jak tropikalny deszcz Lećmy na skrzydłach miłości Niczym na dywanie utkanym ze szczęścia łez Trudn...
Kruche twe serce kiedyś złamane Nie zniesie kolejnego zła ciosu W nowym związku będzie tak kochane Z mocą tej wiosny sięgnie niebiosów Zapomnij o smutkach swej przeszłości W blasku szansy wyśnij jutrzejszy dzień...
Daj mi znak piękna jeśli mnie słyszysz Jeśli chcesz być blisko mnie w dnia rutynie W ślad za mną do bram szczęścia podążysz W otchłani niebycie ze mną nie zaginiesz Jesteś przy mnie teraz w jasności prawd Gdy minąłem c...
Wyruszam dzisiaj w miraż podróży Muszę jutro rano już wyjechać Czy będzie padało Czy będzie się chmurzyć Gołębie tęsknoty będą gruchać Uwierz będę myślał o tobie Nie do wiary jak bardzo cię moja jedyna kocham Mój j...
Z żalu ciemnej nocy zła Z przepaści tęsknoty za czułością Z otchłani niebytu co nie ma dna Podniosę cie ramieniem z miłością Choćbyś nagle zwątpiła w naszej przyszłości dni Choćbyś zamknęła się w skorupie samotności Nie p...
Chciałbym cię spotkać jeszcze raz w tej jedyny nasz dzień W melodii wgrywanej ręką los deszczu drżeń Lub o dziesięć lat cofnąć podły czas Tak przykro mi niestety nie da się Na mapie życia w sztormie błądzących fal istnienia...
Chrupnął Atlas grzbiet niby atlety a całe pomarańcze w rulony zwinięte pochylone nad podłogą i trochę wyżej. Wertykalny wstyd pomaga mu jeszcze by wyżej, nad sobą.
ale jego pancerny skunks prosił o więcej zwierzak jak hemoroid w tyłku dziadka napompowany tryskał w otwór sabiny zaciśnięty w szparze zakleszczył się niczym mysz w pułapce
z zapałką w zębach wpierdolił się między drewutnie wyiskał z dupy kleszcza nie zapomniał o gliście
w samo kakao z bitą śmietaną ulana kwiczy jak młoda sarna ale za pizdę starej jej bym nie dymał bo to stara kwoka z rozjebaną musztardą
przez skrzyżowanie okrąg toczę normandzki robak w mroźną noc krzyżuję krzyż Odyna miecz dobyty pod milczeniem słońc z krzykiem człowieka który drży przebity sztyletami gwiazd wiatr w górę kruche drzazgi niesie o...
ból jest samotny i cichy wdziera się przez pozostawioną przestrzeń nikt nigdy do końca się nie zamknie ból jest delikatny i przewlekły spuszcza się po nici nie wiadomo do końca skąd ból przyzwyczaja się do miłości pot...
kurczak mrożony kotki nie miauczą zamiast zająca mamy bałwana wiośnie zabrakło determinacji i pierwsza runda z zimą przegrana marzanna widać nie w ciemię bita jak lis w kurniku u nas się czuje i zamiast z nurtem płynąć d...
mały książę mieszkał na swojej planecie długo więził róże w zamknięciu czary krat kochał ją namiętnie niczym nikt na świecie ślepotą dwóch oczu nie mógł dojrzeć swych wad nad ławicami chmur do szansy miłości poprzez watah...
pragnienia nie przestają grać wciąż szumi melodia w uszach nie przestają trwać emocje których nie zagłuszy żaden hałas żadna cisza nic nie ukryje cierpienia życia które beznamiętnie chce trwać czas zmienia tylko liczby ws...
nawet nie wiemy jak dużo w nas z Wielkiego Postu każdy ma swój własny krzyż który pasuje tylko do niego żywy on jest zawsze najcięższy mamy Piłatów którzy nas osądzają słusznie czy nie mamy obok tchórzliwych Piotrów...
porozstawiani wraz z wiekiem po kątach kolejnego rozdania ręka zwisa na poręczy bezwładnie zniechęcona pomrukami połyskujących blatów penetrując szczeliny mimochodem kaleczymy przestrzenie domu na bagnach brudnymi...
że miłość jest fałszywa nie zawsze sprawiedliwa płaci wysoką cenę tego nie zmienimy każdy cel uświęca środki każdy pocałunek ma swój warunek nic się nie dzieje bez przyczyny czasem są winy tak już myślimy tego już nie zmi...
trzeba nam zmiany wtedy nowe plany mamy czasami spadamy dajemy ciała nasza siła jest nie mała podnosimy się wiara nas wzmacnia nasze wysiłki to nie pomyłki jesteśmy jak kwiatów pyłki lecimy do celu dążymy.
przybywa lat bardziej doceniasz czas otwierając okno na świat otwierasz oczy czasami coś cię przytłoczy budzisz się w nocy czasami coś przeoczysz na dno się stoczysz zacięta walkę toczysz z samym sobą gdy otworzysz oczy...