Gdy płonął szorstkim płomieniem widziałem jak kłaniał się bezwładowi mocy było zbyt głośno ciekły po mnie strugi zimnego potu zamierałem w dalekość nie mogłem pomóc urywałem kawałki skał krzyczałem w niebo wołałem w gwiazd...
Utwory
53,193 wynikównie umiem usnąć w ciszy jak na bezludnej wyspie się czuję łóżko wielkie ja w nim sama bez ciebie-muzyka w radiu gra za oknem nuci wiatr zapach świeżości wnosi chłód dotykam dłonią włosy oplatam w ustach zamaczając jak pa...
ciało symetryczne wydepilowane ubrane w słowa niewypowiedziane opisane wzorem matematycznym nie zrozumiałe jak kosmosu sekrety pożądane wśród facetów nie dostępne raz w miesiącu nie dotyczy Indian i Mongołów
kiedy nocą zawitałeś,spojrzeniem oczarowałeś oczy walca tańczyły gdy dłonie dłońmi dotykałeś czule tak namiętnie przytuliłeś do siebie uśmiechając się rozkosznie tańcząc w twych ramionach salsę ustmi pochwyciłeś usta pożera...
dbaj o zdrowie najważniejsze w życiu radość jest szczęście allegro arabesque atiade i battemend batterie tour en l'air i jete,jete cabriole dbaj o zdrowie jak o miłość pokonasz trudności promiennie w oczach byłysk będziesz...
aura wiosny czarownej daje chęć do życia wiciokrzew pąki puszcza kwiat pierwszy rozkwita deszcz odmładza drzewa warkocze oziębłe odświeża choć śnieg leży u podnóża i noc chłodna jeszcze dzień na błękicie...
obudź mnie ze snu pocałunkiem dnia weź w ramiona swoje przytul do siebie tak czule i namiętnie sapijąc czar płomiennych warg tak obudź mnie ze snu-teraz już nie chcę marzyć tylko blisko Cię mieć blisko siebie tak za...
płonę gdy dotykasz paluszkami płatki rozchylasz zmysły poruszasz delikatnie motylki po brzuszku łaskoczą tak pięknie czujesz wilgoć teraz to teraz całuj namiętnie bardzo namiętniej pieść piersi pasują w dłonie Twoj...
Zapomnij o zabieganym świecie pozwól by ogarnął Cię nastrój spokoju i wyciszenia... Teraz zamknij oczy i odpacznij chwila ta dla Ciebie stanie się skuteczna... Zobacz piękno jest światłością oczy żyją kolorowo jak perł...
białoszarą ulicą wiodocą perzede mną wyłania się jakieś robactwo czarne jak mrówki na potęgę wirują fontaną rozpraszając się jak kijanki uszczypliwe pełną ławicą w ruchu zegara zbliżają do siebie i oddalają mamrocząc coś...
czy umiesz żal ten w sobie zgasić co chwilę każdą dnia najmniejszą jak rysę w szkle nacisnąć umiał by pękło serce w zimnym mroku pomału z żalem się oswajasz żyjecie obaj razem w zgodzie wszak na bruk żalu nie wyrzucisz...
Krzycze,gryze,drape w najbardziej pierwotnej mej postaci,z samej głębi,z samego początku początków.Krzycze,gryze,drape pędzące szalone emocje jak psy wściekłe jak ogień co płonie tam gdzie nic go dosięgnąć nie może.Krzycze,gryze,...
odeszła gdy spałem zabrała rakiety śnieżne żeby nie zostawić swoich śladów żal był kłucia puszczanie latawców z myśli i inne pierdoły mówię tak z perspektywy czasu każdy to zna i uważa że jego smutek sic ból jest najgors...
są jeszcze urzędy gdzie pracownik wkład wnosi a Zarząd obsadkę ma wniosek musi napisać motywując na co i do czego długopis czerwony czy niebieski już tydzień czeka jak na skarb cudowny aż się śmieją oczy papierki...
penetruję, poszukuję pomysłów. poezja pociąga powinności postępowej prometejskiej postawy, perfekcyjnej ''pro publika'' prowokacji. płytkie prawdy - przesadnie pompatyczne; powtarzane - płodzą powielacze. prawa przeszł...
dzikość orchidei wzbudzona przypływem nocnym ptakiem co zerwał się do lotu wysoki glos przerywa ciszę osnutą z mgły oddechów palące słońca w środku nocy znaczyły ślad na ciałach gorący wiatr zerwał wszystkie g...
bez skrzydeł wcale nie znaczy że posprzątanie piór pomiędzy modlitwami a stół zastawiony aż po pachy i co z tego że kręci się sama okruchami popychanymi wodą na młyn karuzela w oceanie fal bez wspomagania emituje światło...
na pograniczu dnia i nocy zjawiskowo przyciągasz pożądanie kiedy wskrzeszasz niby tak od niechcenia ogień który pali zmysły aż po kobiecość jesteś jak cymes władcza ponad milczenie nieprzeciętnie żywa na wskroś do bólu kt...
choćbyś nawet zmienił odskocznię próbując w porywach wybić się ponad uda kiedy jej nie są już twoje nie podskoczysz
powiedz mi gdzie odchodzą wróżki zwiędłe kwiaty sam nie wiem każda chwila jest ważna on smutek ona przyszła i przeszła a gdzie sens co dalej z malinami jedzonymi piórem na skórze rymami wyjętymi z życia wierszem z pod prawa...
ta bajka ma miliony zakończeń na ławkach w parku w pokojach wypełnionych dymem z papierosów okaleczonych myśli snów na dnie przepaści zatopionych pomysłów na dnie szklanki z tanią whisky ale ja lubię jej początek swoistą...
Nie liczę dni i miesięcy łatwiej mi liczyć lata to tylko dwie proste cyfry nic nie znacząca data trudno zostawić minione tych kilka świetlistych chwil nie łatwo opuszczać lądy by płynąć przez setki mil nie liczę godzin...
chce tylko powiedzieć, że lubię słyszeć Twój głos,nie puszczać ze swoich rąk, i lubię,kiedy jesteś i patrzysz na mnie raz po raz, lubię,kiedy wiersze piszesz i na gitarze grasz lubię,kiedy Słońce zagląda w Twoje oczy...
Jak na dzikim zachodzie w spojrzeniach ukryta 1,2,3… Kolejno cykają godzinki ..100. Ucichły podwórkowe rybki tylko, wiatr tańczy twista Kto zgadnie jaka to gra? ja, ja, ja Pobite gary, pobite gary znów oszukiwały.