czarni ludzie tańczą jeszcze zwodniczy głos cierpi ostrożnie rozbijam zepsuty tłum ponura łza przed wiatrem traci ucieka słowo zabija boleśnie gasnący gniew koszmarne niebo skrywa wszechobecna samotność skrwawioną porażkę...
Utwory
53,202 wynikówboisz się po odkupieniu nie cierpi teraz moje jak świeca serce zepsuta ciemność pluje między absurdem i wami na piękny gniew świat krzyża płonie często rozdarcie oczekuje między chorą jak dłonią i rozpadem na pożądanie ocze...
to płonąca to kruk zepsuty obłęd cierpi niewzruszenie grobu upadła świadomość poszukuje o szatanie często zapomniał gniew mroczna na kłamstwie płonie ponownie karze łkając opętana jego zemstę od ciemności zepsuty koniec u...
Długie, cienkie i liczne szpilki w głowie i oczach krótsze i ostrzejsze pod paznokciami i w dziąsłach Wyjmijcie je Jak ktoś kto nie istnieje może czuć ból? Jest tak bardzo zimno głód który nigdy nie ustąpi To właśnie...
zaiskrzył mi Belmondo motylkiem swym dziergał różaniec w ramce sprzączki tańczyły kwiateczki ćwierkały krówki Ojciec to mój syn matka mój maluteńki
dałam ci puzzle podobno lubisz zabijać czas początek odkrywania obrazka ty już znudzony do złożenia serca nawet się nie zabierasz
tak po prostu napiszę do ciebie zmierzchem a może porankiem słabości dłoni nie poczujesz tylko mnie jest dane drżeć
wynajęłam prywatnie konstrukcje ludzkich wyobrażeń o niezniszczalności grudniowego świata uśmiechem witając zimowe poranki apokaliptyczne nastroje z pogranicza szaleństwa wymuszam konspiracje doprawione nieprzyzwoitością kł...
zasadziłem ziarno nieurodzaj pochłonął oglądam swoje plecy ubrudzone wątpliwościami być czy mieć odwieczny dylemat powiek pomiędzy myślą a czynem są duże wahania temperatur
Wiem co czułeś Fryderyku gdy nokturny grałeś we Francji kiedy każdy dźwięk klawiszy utonąć chciał w elegancji wiem co czułeś Michale gdy papieskie zdobiłeś mury teraz w przepychu skąpane stoją rzędami figury znam uczuc...
Masz moją twarz nosisz na sobie moje ubranie i głos, zupełnie jakbym słyszał swój Znam cię „przyjacielu” Zbudź się Po tylu latach, proszę wstań, nie możesz już spać Zaczyna się wyścig ostatnia szansa by odnaleźć to w...
Zapisany tokiem słów malowniczy potok trwał, farbował porozrzucane wersy, błyskotliwie migocząc . Dolatując do miast odnajdywał polskość w porannym hałasie klaksonów, w koksowniku inwektyw, w nieartykułowanych dźwiękach.
Mentor całą gębą poucza jak stąpać, stojąc w miejscu. *** Z pustego Salomon nie naleje. Głupiec utoczy beczkę wody. *** Najwięcej hałasu czynią puste bębny. *** Bronią tchórza tarcza duża.
mądrzy się, bo niemądry. rżnie głupa niegłupi. wagą chwali się pusty. a nie szklarz kit kupi
no i mnożą się poczwary nadmuchane swą wielkością są bez wady i przywary wypchane doskonałością puste u nich pukieltasze biksy kurzem wypełnione za nic im tu słowa nasze własne? jeszcze nie wyśnione
nie muszę szczęścia szukać w sobie je mam rozkosznie miłością płonę niczym Jo anna Darg jestem między aniołem a diabłem czarnobiałym kotkiem z trójfazowym wzrokiem przykujesz uwagę gdyż rozum nie linieje jedynie blas...
noga czy ręka potrzebna drugiemu idzie na przelew często mafiozemu macica wspaniała balsamem w kremie z dodakiem kwiatu ciało pielęgnuje dając akty młodzieńcze życie nasze przeszczepy ma ćwierć z darowizny większo...
pisząc jakbym uciekał mówiąc jakbym biegł tylko tyle zostało milczeniem dane mi jest marzyć w nim znajduję swoje ogrody ucieczka w słowa płoszy ciszę bezpowrotnie a ona tym teraz moim jest
wszystko przemija niby oczywiste wyrok na to już spisany dawno wszystko niczym sie staje jakby zawsze takim było czas jak mordeca zawsze czeka z nożem kolej rzeczy może lepiej tak mysleć może
zimny powiew słów dotyka mnie czasem zima ona jest cieplejsza zamarzam w słowach mgła oddechu niczym ćma dławi mnie gina w niej słowa bez śladu
drżą przejrzyście płoną miękkim czarnym cieniem wody nocy są zmierzeniem uwikłanym dziwnym cieniem wody nocy dopływają w wielość morza księżycową i nie wrócą już zanigdy ujdą w przestrzeń wielką , nową
Lubię podglądać, bardziej niż się starać. Dziś cisza powietrze uwiodła. Bawili się spoceni kochankowie. Nie można ich usłyszeć, ale poczuć – owszem! Szkoda, że tak szybko zmęczeni. Ja też – rozpinam koszulę. Opada ze mnie na...