czujesz jesienne wibracje zamknęły wrota za stadem dzikich gęsi uciekają tam gdzie na nowo zapalają się światła złudzeń zanim zrobi się zupełnie cicho o czwartej nad ranem porozmawiam z księżycem zapytam dlaczego miłość…
Utwory
53 197 wynikówgdy zapomnę twego imienia nie rozpoznasz mojej twarzy będziemy starzy jak krzyż brzozowy koło leśnej drogi w domu pomocy jest ciepło cicha samotność rozprasza myślenie spoglądam w okno przed poranną kawą mgły szar…
wspinając się po podłodze wyczekałem sobie przyzwolenie kiedy na imię dałaś mi nikt i jak tu teraz się z tego wyleczyć nie potrafię przesłonić ci świata w każdym razie zieleni ogrodu nie potrafię a wokół wszystko kwitni…
w milczeniu piszesz listy a następnie drzesz na strzępy bez ram jesteś taka wymowna na pewnej wysokości było minęło zniecierpliwienie czułych słówek z wadą wymowy na gwałt potrzebna
przyszło przewartościować alibi znaleźć dla życie jest piękne nie pęknę wynajdę kroplę po deszczu wytłumaczę, że to pryzmat że tęcza nawet w zachmurzeniu sama do mnie pędzi falistą linią zanim pogoda się załamie n…
nim nadejdzie jesień wyciągnij dłonie na chwilę wpadnij po ogień przyspieszone tętno słońca zostawi ślad mimo deszczu kochanie nie boli ale też nigdy nie przechodzi nawet w kuchni w samych podkolanówkach jesteś bardziej wiosenn…
po drodze do niej stanął dopiero na dziewiątej stacji z punktu widzenia konia nie był to udany postój jednak dobrze że w ogóle przynajmniej dotarł
pewnego wczoraj mówiłaś o jutrzejszej wiośnie dzisiaj ilu prócz nas nie przeszło przez jej bramy doczekawszy seksu na mrozie paradoksalnie jesień przekonuje że bliżej nam do nocy
pyszne śniadanie rogale i różane konfitury podajesz zjawiskowo niewyspana wspominając brak grawitacji kiedy moja ziemia kończyła się na twoich ustach dla takich warto
obraz który zasmuca puste dłonie na linii kontaktów werbalnych nie będzie stanowił bezdechu na pustyni gdzie czas się zatrzymał jest jedna szansa twoje oczy spójrz na krople tęczy pod nogami kiedy woda wystąpi z brzegó…
podglądam zanik przez sztachety powietrze pełne deszczu niebo odbija się w kałuży w codzienności godzina ognisk spala kolory na liściach i to jak ano tak że jebie w całej okolicy nadgorliwi grabią pożegnania jak na sr…
mieszkam w zachmurzeniu pomarszczonej wodzie zbudzonej opadającym liściem mam usta z płatków róż oczy na zmianę z deszczem opłakują mijane chwile kołuję nad domami już nie wrócę taki sam
Oniemiały ślepiec Przemierza ludzki świat Wśród dolin i szczytów Płonie jego znak Cztery srebrne trumny Dla czterech świata stron Wzleciał ogień w chmury Ofiarny czyniąc stos Wielki lament ludzi Rozlewa się jak woda…
spoglądając na auta rzygające spalinami pragnę wyrzygać kapitalizm z dobrobytem ukrytym w wózku śpiących na ławkach bezdomnych z workami obietnic sypiącego się w oczy piasku i mydlaną operą na szczycie smog kłamstw zacią…
zamknięty od wewnątrz i na zewnątrz ściśle przylega do brzegów cholesterol wysoki przeciska się przez żyły zatyka główną tętnicę duszę się w puszce czy ktoś otworzy moje oczy bym mógł trzeźwo spojrzeć czy ktoś otworzy ser…
wyznania na przekór to część mojego wędrowania w półmroku za wcześnie na podróż przy kawie wspominam pierwszy poranek taka sobie tam miłość fałszywy alarm ameno chciałoby się powiedzieć zachmurzyło to mało daleka droga…
kleją się myśli do listewek z balsy latawce są dziś w modzie oswobodzone płoną na horyzoncie jasne kolorowe wypowiadane bez zastanowienia słowa jak pociski ranią drugą osobę tylko latawce płoną na tle błękitu nieba nie…
za bramą najcichszych przedmieść każdy kiedyś przez to przechodzi w samo południe światłem podtrzymuję pamięć przez okno patrzy ktoś kto kocha żyć w pokoju sieć samotności deszcz nie zmywa nawet przed snem cichych ws…
Za ścianą zawyło strapienie, kolczaste, klasyczne, trójkątne i być może rozerwane. Tu ktoś powiedział - to tylko wspomnienie! Ale pytanie...żyje, czy je dobijemy? Wystarczy podgłośnić czas teraźniejszy, i ty tego nie wiesz?…
Przez przypadek możesz do mnie przyjść, by mnie pominąć, możesz do mnie przyjść by mnie zapomnieć, możesz do mnie przyjść by spotkać innego, przyjść możesz do mnie by wzrok w kamieniu utkwić, przyjść możesz do mn…
gdybyś pozwoliła wejść do domu który ma szczęście wszystko co chcemy wiedzieć a o co boimy się zapytać wyjaśniłoby się samo gdybyś pozwoliła zaczerpnąć wody która zwilża nadzieję w zakamarkach zapomnienia odrodziłaby się…
uciekając przed reinkarnacją jeszcze pragnę poznać wynik a jednak nie wierzę w globalne ocieplenie mam dwa kroki do liczydła a nie chcę mi się z finezją przegrane noce sześćdziesiąte dziewiąte z kolei upadłe lampiony w t…
choć wypowiadasz zdania śmiertelnie zrównoważone najlepiej wychodzi ci nieobecność wtedy zabierasz ptaki bez skrzydeł jestem nieokreślony aniołów diabli wzięli a ty pytasz czy wiem co to plastik
otoczona wiatrem skubiesz drzewa z ostatnich liści kolorowa przypadłość byłem za mgłą kupiłem ci tabletki na listopad zażyj je kiedy świat zupełnie zgaśnie