Przejdź do treści

Utwory

53 198 wyników

dzieci

Od siebie

mam ciepłe dłonie zgromadzone słoneczne dni przytulam bez słów przyjdą później zniewolą wzruszeniem tylko dla nich nie widzę granic myśli po horyzont wypełnione krwią pulsują i co z tego że kiedyś odejdą ciekawi szep…

drugie ja

Miłosne

północne wiatry przywiały zimne słowa rozdzieliłaś świat na pół wyznaczając granice dostępu można żyć z jednym płucem ale nie można oddychać pełną piersią miłość potrzebuje przestrzeni uwięziona w klatce tajemnic zdr…

na czarnym płótnie płuca wymalował oczy szeroko otworzył mrugając jednym kusząco i zachęcająco całość wypełnił świeżym powietrzem jak na zdjęciu RTG niebanalnie zdrowe krzyczą gdzieś w oddali echo głos niesie falująco zmi…

przyszłaś nocą nie wiem po co? nie wiem z kąd? chłodem powiało wymownie rozprawiasz nie krzyczysz nie radzisz w bezruchu siedzisz gotowa na rozkazy zaprzeczasz płochliwa życie swoje gubisz błyszczącymi łzami na ust…

człowiekiem jestem spokojnym z zasady nie wadzę nikomu bólu nie życzę choroby ni śmierci bo wiem czym pachnie ten kwiat nie kiedy demon we mnie wstępuje gdy krzywda dzieje się opodal wtedy nie ręczę za siebie młotkiem r…

Na klawiaturze alabastrowego ciała rozpoczyna wieczorny koncert wysublimowane preludium dotyku muśniecie warg oddech przechodzi w miłosną etiudę rozpalającą do granic wytrzymałości jeszcze w powietrzu brzmią ostatnie a…

pamiętam gdy mała Anielka całowała mnie pociąg do wojska odjeżdżał wskoczyłem w ostatniej chwili smutno było mi zatrzasnąłem drzwi po szynach pędziłem w nieznane w Krakowie o siódmej nad ranem czekała ciężarówka z szef…

piszę pamiętnik krwią zaznaczam zdania słowa klucze kumuluję w mózgu obraz ciemnieje przenosi wspomnienia wehikuł czasu kieruje mnie w wyznaczone miejsce jestem kimś kim być nie mogłem za kratami myśli płyną szybciej niż…

moja dziewczyna nieśmiała o smaku banana zapach jaśminu zapachniał w sercu rozkwita miłość włosy spięte w kok całuję jej usta wiśniowe radosne czyste spojrzenia w oczy może czymś ją zaskoczę piszę wiersze o niej…

Czasem lepiej zejść w doliny niż stać na szczycie we śnie Czasem lepiej pozostać na brzegu, bo tylko śmieci płyną z nurtem rzeki Teraz wyeksploatowany kaznodzieja o swej bagiennej urodzie Mówi, że nie dba o kontrowersje Kiedy…

Bliżej

O sobie

Kiedyś byłem mroźnym wiatrem smagałem ludzi po twarzach przeszywałem ich bezbronne ciała teraz wieję z Południa delikatnie owijam ich swoją bawełną przynoszę ukojenie nawet na piaskach Sahary kiedyś byłem ogniem trawiącym…

na skraju motyla

Inne

jak ćma po drodze do światła w salonie o zapachu świec popełniam samobójstwo o północy w tobie a ostatnio nawet sobą cały w skrzydłach i wcale nie chcę umierać czerpiąc siłę z głębokości stworzenia

Zawsze, gdy kładę się do łóżka Pragnę czuć i słyszeć bicie Twego Serduszka. Widzę rysy Twej Kochanej twarzy I spędzenie cudownej nocy z Tobą mi się marzy. Twój wzrok i Twój dotyk Działają na mnie jak najsilniejszy narkotyk…

***

Tęsknota

Kiedy przychodzi ciemny wieczór Wtulona w ciepły, miękki koc Marzę, by z Tobą spędzić tę noc Pragnę usłyszeć Twój szept I poczuć Twój cudowny dotyk Działający na mnie jak narkotyk I tak każdej długiej nocy Przy pięknym,…

Zakochana była nie raz, nie dwa Dużo płakała nocą, trochę za dnia. Czekała na swego Księcia ukochanego Kogoś bliskiego, zaufania godnego. Mijały godziny, dni, miesiące Widziała pary wciąż się śmiejące. Zawsze, kiedy się za…

dobry mąż

Inne

powinien być bogaty jak Rockefeller przystojny jak Robert Redfort silny o tak silny jak Pudzian ale przy tym jakże czuły niczym Janusz L. Wiśniewski no i męski oczywiście męski jak gladiator aczkolwiek oddany jak pies…

taką

Inne

śnisz mi się obco lodowata krzyczysz chłodem jak królowa śniegu proszę o ciszę nie pozwól mi być takim

zwrócona

Inne

twarzą do kamienia słyszysz w oddali tchnienie skrzydeł zacisnęło gardło zanim położyłaś się spać granice snu zacznij od początku drżeniem spotkanych palców policzymy piegi na piersiach przekraczając granice

Szeryl Gross

Inne

Marudna Szeryl Gross nim wstała od łóżka jej ciężkie ciało jak paczka dynamitu dostarczona przez listonosza syczała. Gładząc się po łysinie, bez peruki, sina przeglądała się w tym samym lustrze codziennie zanim wyszła do pracy…

bez pardonu

O życiu

czekał aż dojrzeje zaatakował jak szakal wizją zjełczałego masła bez daty ważności ubierając się w szaty miłosierdzia dokonał abordażu zatapiając resztki godności

19 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie