Kiedy Cię widzę -Słońce jak Cię dotykam - wiosna Twoja bliskość to zapach kwiatów na łące życia. Chcę nią wędrować, smakować pełnymi ustami, zbierać pajęczyny z Twojej twarzy, uśmiechem cieszyć sie , każdego rana- zostań…
Utwory
53 199 wynikówumrzeć coś musi, by coś nowego mogło się narodzić i rozkwitać na nowo jak kwiat agawy albo paproci, dążąc nieustannie do doskonałości... żyć piękniej niż dotychczas, dostojniej,lepiej, bezgranicznie doroślej, dostrze…
witasz mnie jak zwykle stoickim spokojem pieszczotliwym szmerem iglastej rozmowy częstując plotkami o kapryśnych świerkach które romansują z smukłymi sosnami znów wchodzisz do serca jak do swego domu nie pukasz n…
kiedyś dawno temu w drodze na ostatnie przyjęcie wiara i czas hucznie po byku odleciały nie wiedząc gdzie i dokąd to wszystko zaprowadzi no dały czadu normalnie teraz mówią że to była promocja i tylko zgnieciona pusz…
Nie zmieniaj się tylko dla czyichś idei, stwarzaj możliwości którymi podążysz. Inni żyją tak jakby nie istnieli, ty możesz przestać bezładnie krążyć. Dam ci iskrę potrzebną do ruchu, przyjmij bądź odrzuć, podejmij wyzwanie…
błękitny kot przebiegł ci drogę poprosiłaś o teraz i to wystarczyło żeby stado czarnych jak spod ziemi rozkraki zakonnice i diabeł wie co jeszcze zobacz kupiłem ci bluzeczkę z mnóstwem guziczków włóż ją jutro zaprosił…
podałem jej palca chwyciła całą dłoń po ludziach mówi o mnie źle pożycza kasę gdy na picie nie starcza nie dba o dzieci każdy jej krok jest zły gdy widzi mnie zazdrość pali od środka nienawiść w oczach błyszczy
wiadomość na którą czekam nosi znamiona odrobiny luksusu takiej nadziei zmieszanej z niedowierzaniem kiedy nie stoisz przy mnie chociaż wciąć trzymam twoją dłoń wiem wiem te sny są spłowiałe ale jednak ciągle moje nie…
jestem tylko śmieciem na tym świecie pełnym głodnych stworzeń nigdy nie mów o sobie ludziom zniszczą cię zgnębią na każdym kroku idź swoją drogą pusty człowiek jest jak dynia bez pestek jestem sobie na złość innym
kiedy mówisz są jak woda na młyńskie koło poruszasz emocje moich zbóż słucham wzrastając chlebem nakarmiłaś pozwól teraz ja
"każdy kto zauważy pożar zobowiązany jest niezwłocznie ostrzec osoby znajdujące się w bezpośrednim zagrożeniu" kiedy na ciebie patrzę kiedy wspominam ogień w oczach
Białoruś musi być wolna Być niepodległa Oswobodzona Nie tragiczna Wolna od wpływów rosyjskich Od rządów Łukaszenki Od wpływów wszelkich Ten naród musi być wolny i swobodny Piotr Olak
Białoruś musi być wolna Być niepodległa Oswobodzona Nie tragiczna Wolna od wpływów rosyjskich Od rządów Łukaszenki Od wpływów wszelkich Ten naród musi być wolny i swobodny
uwolnić poezję jak uwalnia się zapach zamknięty we wnętrzu róży czy w sosnowych szyszkach musnąć przestrzeń wokół nas gdy zastygła w bezruchu zmącić wodę w gładkim lustrze gdy cisza zabija ogrzać w dłoniach serca…
skroplona cisza przymyka powieki czoło jak jezioro marszczy się na deszczu czas spowiada się z daleka słyszę wołanie trzepot ptasich skrzydeł dotykam dłonią mokrego piasku może tutaj praczłowiek pojął że jest jak don Kicho…
za chwilę odlot każdemu kupiłem GPS i hamburgera z muszkami przypilnuję żeby przed drogą przysiadły na chwilę jak to jest w zwyczaju u Rosjan potem skrzydełkami mocnymi jak aeroplan…
dziś jestem aniołem tylko skąd wziąć skrzydła? nie ma na wyprzedaży na bazarku życiowych rupieci też nikt nie słyszał niebo dało mi jedno za szeptaną nocą modlitwę drugie zapomniane... zdjęłam z wieszaka wspo…
rysuję koła na powierzchni czerwone kreski na wodzie płynie ciemno
prawdziwy dom to nie budynek, ani ściany, ani nawet to, co się w nim znajduje prawdziwy dom stanowią ludzie, którzy w nim mieszkają i darzą siebie wzajemnie niezwykle piękną,szczerą miłością... nie trzeba sandałó…
Niczym kruczoczarny ptak ląduje moje spojrzenie na skalistej rzeźbie Twojego ciała by wybrać znów zagłębienia po bliznach przeszłości i je wypełnić uzdrawiającą lawą mych pocałunków...
w każdą niepogodę spaceruję myślami po twoim ogrodzie choć pragnę jak zwykle nie jest jak w baśni rozpychasz się drzewami moje imię odstukując w niemalowane w twarz rzucasz mi pajęczyny ropuchy przyklejasz do stóp idę dalej p…
DLA P.G. Ślad po mnie zaginął przez kilkanaście lat, pamiętam to spojrzenie, gdy przyszło mi samotnie odejść w świat... Pamiętam też spojrzenie, to wcześniejsze- pamiętasz? chciałabym móc tak spojrzeć Ci w oczy…
tylko ten, który pracuje zasługuje na wszystko, a miłość to przeżytek- tak mówi ulica, a przecież bez uczuć nie byłoby życia, a jeśli życia, to i sensu pracy, ponieważ niczego by nie było... sens istnienia stanowią…
powietrze ciąży, parzy ujada linię dźwięków w niespokój układa na zagięciu brzegu w owalnym szeregu ból oddali nadciąga i gubi i kryje w świt stali krwawej przeminie