DLA P.G. Jestem niczyja i zawsze byłam, a jednak Twoja... Nie mam przyjaciół, choć za takich uważam każdego,nawet siebie samą... Jestem,a jakby mnie nie było, kocham,choć może to nie jest najwiyższa miłość…
Utwory
53 199 wynikówUwierzyć w siebie, uwierzyć w siebie i udowodnić, że można piękniej... Zwyciężać samych siebie i mężnie walczyć do końca,chwytając w jednej chwili najjaśniejszy promień Słońca... Uwierzyć w siebie, pokonać najmnie…
Czasami miłość rani, a serce z tęsknoty i bólu krwawi... Czasami ludziom jest bardzo źle i nie wiedzą,że Słońce właśnie do nich uśmiecha się... Czasami deszcz spada z wysokiej góry, by później wrócić i nowe tworzyć…
dotknęłaś poezją niczym przeznaczeniem otworzyłaś okno na piękno natury wypełniłaś duszę niebanalnym słowem spojrzeniem co szarość w kolory zamienia dałaś mi wrażliwość i miłość do świata do lasów ogrodów nieba mor…
każdym słowem tak namacalnie kładziesz się we mnie ułożony w wersy daję się czytać aż po epilog między wierszami żaluzje zasuwając w podskokach
chcesz kochać wciskasz guziki odwagi ufasz magia miłości mówi słuchasz słucha mówisz sens życia prawdziwe szczęście wychodzisz na szerokie pola patrzysz na zboża podziwiasz kłosy chleb dla niego
bez dwóch zdań królik poszedł w zaparte i nie chce wyjść z kapelusza w naszym domu straszy a ty donosisz czarny mielony z biedronki jednak nadchodzi noc czas negocjacji i pogodzeń robi się ostro
nastawia pranie że też teraz o tym pomyślałem pochylona prześwietlam pod sukienką wrzuca ostatnią skarpetkę zaraz się odwróci i zobaczy moje oczy
każda dokądś prowadzi blisko daleko lub po skosie zamazany drogowskaz z kombinacji uwięzionych uczuć płynąc z prądem albo wręcz przeciwnie można kochać można nienawidzić lub udawać że nic się nie stało ale szansa na spełn…
Rolnicy to dzielni ludzie W takim trudzie W brudzie Przeciwko obłudzie Powstają serowalnie Wspaniale Tak powinno być Tak można żyć
Lipcowa Panno Blasku zieleni zepchnięta w nicość przez grymas twarzy w kuźnicy wieków ścierasz krzesiwo przebrana w popiół zamiast Diamentu Li…
ukryłam twarz niech myślą że umarłam usłyszę kilka miłych słów które chciałam usłyszeć kiedy żyłam między pogardą a wzruszeniem z cichych snów wydobyty obraz zaliczając się do istnień tej ziemi gdzieś w polu albo w lesie…
jestem niebieski jak noc podświetlony neonem księżyc ubrany w przezrocza uczuć wystawiam się na pewny strzał nie krępuj się dotknij wiatr przegonił chmurność z twarzy żywiczny zapach lasu utkwił w oczach zapałem życia…
Nakazuje mi być radosnym Nie potrafię Za dużo przelewam Na... Przelewam i choć uśmiecham się W środku nie ma mnie I wciąż nie Tylko jedno w głowie jest Uśmiechać się Czując nieprzerwanych słów potok I nazywa mnie fałszy…
Gdy w życiu moim się pojawiłaś całym świat odmieniłaś moje serce wypełniłaś a duszę rozweseliłaś Uszczęśliwiasz mnie codziennie swoim sercem i dobrociom Kochać ciebie chcę na zawsze I utulać na Dobranoc
mój Chrystus połamany rozmieniony na drobne siedział dziś na Marszałkowskiej chude dłonie zbierały okruchy miłości gubionej w biegu tak łatwo sprzedać człowieczeństwo za marne grosze przyjemności a On siedział
Święty Duch rozpostarł skrzydła organy zalały kościół* muzyką wiecznie szumiących lasów szmerem kryształowych strumieni śpiewem rajskich ptaków zasłuchany Chrystus w zadumie skłonił głowę rozbłysła cierniowa korona z…
Zbudzony pocałunkiem słomiany ogień strzeli w górę wysoko Wskoczy na skrzydła skowronków Z jednej chmurki na drugą płynie strumień neonów Ars moriendi jak sztuka kochania tego co niekochane
miłość jest zwariowana kiedy kryzys wieku średniego a spódnice falują w rytmie nastoletnich szlagierów mówisz, że można nabrać rozumu obiecujesz kochać mądrze to znak że stosowne ciężkie dżerseje a szalony już tylko…
nie zawsze do końca dobrze zagospodarowana prawda teraz już wiem przecież wpadłem na ciebie całkiem ...
jesteś wreszcie gdzie byłeś spóźniłeś się łobuzie o całe dwadzieścia cztery ha i zionie od ciebie rosół był wczoraj siadaj do stołu musztarda?
Umysł płata mi figle ,w ciemności widzę twą zakrzepniętą krew Trzewia naszego życia poza jamą brzuszną Chora miłość… Seksualne więzienie. Dotyk przeznaczenia i lodowaty pocałunek na karku. Próbujesz uciec… Co mam zrobić…
niegdyś poznałam ciebie, marzyłam przynajmniej o przyjaźni,nie liczyłam na nic więcej los nam odebrał i tak nasze szczęście, które odnaleźć można było w zapłakanych oczach... osamotnieni razem żyjemy, choć myślami je…