Kilku poszło na pustynię by być bliżej Boga inni za cel obrali jaskinie gdy pojawiła się trwoga Kilku zamknęło się w celi umartwiając swoje ciało lecz gdy z umysłem zaczęli coś im się nie udało Kilku uciekło do swej pu…
Utwory
53 051 wynikówdo tego kraju droga jest bardzo daleka otaczają go skały jak kamienna rzeka za szeroka by skoczyć za wąska by płynąć można jechać gęsiego błotnistą doliną piach odbija promienie czerwienią jest inny zapach przypraw zamieni…
powróć do mnie jak za dotknięciem ust niech trwa alchemia wnętrz wczoraj przyszło morze dzisiaj taniec w niebiosach jutro czekam na ciebie mój anioł stróż nie przewidział tego że się w tobie zakocham spójrz w światło…
Moja Lady moja Pani razem z gwiezdną zorzą zostaliśmy sami i choć krew jak pożar serce chciwie pali w myślach naszych my tak śmiesznie mali kłam daje ten co w gong po czasie wali a my jak stary dzban całkiem przebrzmi…
cofam wskazówki zegara na rozstaje dróg gdzie wiatr był przewodnikiem a wiolonczela z topoli wygrywała melodie o miłości donikąd strzałka kompasu kręciła się niespokojnie jak drepczące w miejscu nogi co to iść by chcia…
rozważania literowe zacznijmy od wieczornego spaceru idąc aleją twoich ust postawimy kropkę nad i pragnę każdego centymetra ale nie bój się nie okradnę cie ze skóry chcę tylko przybliżyć koniec początkowi w dialekt od…
kiedy dzwonisz jestem taka dostępna nie kupuj drogich prezentów daj mi tylko uśmiech kiedy pukasz do drzwi czuję twoje dźwięki wejdź proszę napijemy się herbaty czasem czekam z obiadem trochę się spóźniasz przynosis…
proszę narysuj mi niebo takie niebieskie i nie na sprzedaż moje z pokojami do wynajęcia i szczęściem
W przydrożnym rowie siadłam, smutkiem zamyślona, dławiąc się pustym żalem, że me życie kona. A było wtedy chłodno, jak w wilgotnej norze. Pleśnią wkoło cuchnęło, trupie grały zorze. Słyszałam wkoło tylko odgłosy pusty…
poczułam dotyk twojego wzroku teraz chcę poczuć dotyk twoich cudownych dłoni delikatne muśnięcie jedwabiu wrażliwa jestem czuje to drżenie na mym spragnionym stęsknionym ciele już teraz wiem nie oprę się pragnę od dawna te…
ośmielasz mnie powoli zmysłami dotyku poczułam purpurę na policzku choć byłam bardzo zawstydzona pozwoliłam ci na dotyk wzroku uchyliłam rąbek nagiej intymności pobudziłeś skrywaną wrażliwość mojej namiętności dostępną tyl…
Szczęść Boże na ławce siedzi, jak czarny posąg artysty co kształt rubensowski miał za rzeczywisty. Długa kiecka spowija jego boskie ciało i raczej nikt nie powie, by się kiepsko miało. Wierny poddany z daleka, Szczęść…
pragnę poukładać sny marzeniami zamalować świat niech płyną wschody i zachody swobodnie poszukując skarbów w jedwabiu twojej skóry nocami gra radio nirvana słuchaj rozkoszy ofiarowując zaufanie obok ciepłe prześcieradło…
zawsze dopiero o północy przychodzi jakaś myśl przełomowa na skalę bieżącej sekundy z tą samą nocą nowy dzień z nowym dniem te same życie po ludzku w ludzkim świecie po tej stronie nawet północ przypada w miejsc…
Nie potrafię, Nie umiem już płakac... W moich oczach Chyba zabrakło łez... A może nie istnieję? Może jestem w niebie, Brakuje mi tylko Ciebie... Nie chcę więcej płakac... Zabawne, Przecież od lat w moich oczach Panuje pustynia…
z sumą wiąże się składnik nie da się stworzyć czegoś z niczego daleko do boskości marności uporałam się z prawdą wykrzyczaną w milczeniu wśród myśli całość więc dzielę i usprawiedliwiam wybrykiem podświadomości g…
jak mocno może boleć upadek próbuje podnieść to istnienie z podłogi krew zaczyna zlewać się z płaszczyzną duszy tak bardzo teraz są podobne barwą jedna jest całość jedno dopełnienie świat wciąż istnieje dzięki tej warto…
niekiedy odczuwam dyskomfort i alienację odbieram otoczenie jak świat nierozpoznany a cały przekaz jest artykułowany w znakach niedostępnych mojej semantycznej wyobraźni widzę wyraźnie ruchy ust i rąk ale zanika gdzieś sens…
Czasem ktoś musi rzec musi uszczypnąć pogłaskać Czasem natura lawą zaskakuje innym razem trwa w nostalgicznej powadze Czasem jest tak, że musi udrapnąć Drapie wtedy, kiedy nie ma możliwości ugryźć. Jednak czasem mam…
jutro pokażę Ci znamię prawa łopatka wytarta po błędach młodości podobno nie chcesz już mnie znać miasto zamarło ptaki skłębiły się jak dym z papierosa
poranną rosą stąpam boso by poczuć każdy pocałunek wilgoci odbity na twoich ustach promyki bladego słońca o świcie parzą
noc podkłada pod głowę poduszkę wspomnień urywa cienką nić dnia otula nagość ciepłem miłości wargi oczy dłonie i serce pełne głodu dobranoc dziekuję za wytchnienie za noc
ranek przywitałam w księżycowym uśmiechu promiennie spojrzenie zatapiając lazur oceanu ozłacając w tańcu wiatr zakołysał twoje oczy moje usta łącząc w ciepłocie ciał piękność wiosenna u podnuża świeża zieleń uskrzyd…
krąży po niebie na orbitach Słońca jak moje marzenie na Ziemi odnajdę cię jednego jedynego by powiedzieć słowo wredny jesteś gorszy jak menel przedmiotem spekulacji swoje za uszmi masz głupotę wielką jak gipsu krysz…