ten miał być 100 tyś. pierwszy,
ale wnuczka na kolana się wdrapała
i takie trudne pytanie mi zadała.
Dziadku,co to takie białe z nieba leci,
jak to leci to się bardzo cieszą dzieci,
świat się zawsze robi taki cały biały
w swojej czystości niemal doskonały.
Można z tego czegoś lepić kulki,
i po tym na sankach zjechać z górki,
ulepić można tez pięknego bałwanka,
można ...,uff,aż mi tutaj zbrakło słów.
Szybko już się ciepło ubieramy
i obejrzeć te czary szybko zmykamy.
Tu przerywam już moje pisanie
i na spacer zabieram wnusię Anie.
Gdy ze spacerku w domku będziemy
to Wam może wszystko opiszemy.
















