tak piękną jak tęcza, co się barwami mieni
Jej oczy błękitne jak niebo,
coś niezwykłego w sobie mają
Wszystko widziały w kolorach
i wszystko to kochały
Posiadały radość dziecka malutkiego
które dopiero świat poznaje
Serce miała czyste, bez żadnej skazy
od zła wszelkiego przez anioły chronione
Gdy tylko coś mówiła,
swym głosem malinowym pieściła uszy moje
Mógłbym go wieki słuchać i słuchać…
Idealna nie była jak manekin
co stoi na wystawie,
mimo to nie istnieje od niej piękniejsza
Ona jest jak góry doskonała,
Fenomenalna ! Jak dzieło Gaudi’ego…
Oddam swą duszę Hadesowi,
by wiecznie podziwiać jej cnoty
Jej usta gorącym pocałunkiem obdarować
pragnę, jak drzewo pragnie słońca i wody
Dla niej garść gwiazd zbiorę do słoja,
by wiedziała, że ważna dla mnie z niej persona
Chciałbym na nią patrzeć,
gdy do snu się kładzie
i czuwać przy niej noc całą
Kapitalne było by z Nią życie,
bo bez niej marne jest to życie…