już nie płaczę to niebo niesie deszcze zmienne w szacie chmur rozpłakane szarością nad nami to tylko chwilowe niepogody zostań ogrzewam letnimi porankami nasz świt osobno w oknie różowieje słoneczną nadzieją tyle dni be...
Utwory
przybyszu zwolnij krok wpatrz się w ten łan zaczerniony złocił niedawno horyzont w błękitach się zanurzał dotknij mojej dłoni ciemniejsza od żaru upałów pójdziemy rżyskiem w dal ziemskimi drogami żebranie nie dla nas...
jesteśmy złączeni ze wszechobecnością kosmicznej potęgi galaktyk nasze ziemskie wędrówki oświetla miliardy gwiazd poddani tej mocy szukamy przez cały czas złączenia poprzez rodzące się talenty swojej wizji odczucia teg...
jeszcze nie oświetlone obłoki klomby w ulicznym pyle szarością zieleń osnuły żółtą różę rosa płatki obywa idę ku niej spojrzeniem uchwycę czar woni piąta rano to nie sen mury gmachów gwar ludzi ogłusza myśli zielona...
gdybym nie spotkała mistrza wszech-barwnej iluzji byłabym martwa nocami w ciszy gwiazd słuchałam poezji jedna niebiesko -srebrzysta krążyła w sanach i powstały obrazy wierszy znasz moje pragnienie nie uciszaj słów ni...
cierpliwości tyle masz ptaku gołębiego serca krążysz raz blisko to z oddali trzepoczesz nad nami żal spadają biale piora puchem lot twej dobroci nie ustaje nie żałuj tych co mają piękne pióra a śpiew ich brzmi fałszywie...
moje ręce chętne do pracy czule was pielęgnowały szeptem ogrzewałam lęki delikatnym dotykiem tuliłam wasze serca zranione biegłam tyle lat niosąc chleb powszedni dzieląc go sprawiedliwie okruszki podnosząc z ziemi w o...
kwiaty pachną bajeczne ogrody motyle przepiękne cuda przyrody oazy pustynne piramidy faraonów mórz głębiny ławice ryb świat różnobarwne roztacza widoki życie za krótkie przemierzyć nie zdołam drogi te same mijaj...
brnie zapadając błotem obrzucany smagany deszczem krople spadają powoli obdarty ze wszystkiego zbierał miedziane grosiki dzieląc pomiędzy współtowarzyszy śpiewał balladę o prawdziwej miłości struny napięte ręka d...
ziemia pachnie ciepłem słońca ziarna zbórz ciężkie się chylą to zniw dorodny cud i idą ludzie z splecionym więcem dożynkowych plonow bogatych gra kapela ludowa były niegdyś przed laty strzechami okryte chaty i lud pracu...
czy znajdziesz nad lasami kolorowy odcień snuje się powoli chmurami odbijają fale rzeki drzewa stoja jak posągi nad stawem czaple krążą tajemnicza tu cisza nawet kamień zamarł pokrywę szczelnie zamyka niebo w płomieniac...
kwiecie polny kąkolu dzwonku liliowy muzyko łąki lilio biała w uklonie platki chylisz rumianku złoty ścieżek ozdobo z sercem skruszonym idę do was przepraszam za ziemskie przebywanie przeszłam wiele popiół nad głową...
nie znam pieśni wesołej struny mojej duszy nie dla śpiewu drgają trudem losu zmęczony nucę z tęsknoty pieśni kosa słucham szczęśliwy gniazdo wije samiczkę wabiąc trelem dla kogo grać nocne akordy spisane palce drętwe...