Jego od razu wyniosłaś nad wszystko co jest stworzone. Mnie za to samo zmieszałaś z błotem i z tym co skażone. On od początku był wielkim, bożyszczem był Ci i królem. Ja byłem niczym szczególnym, marnym i gorzkim piołunem...
Utwory
Pytała mamusia swego synka Jasia – Czy nie chce braciszka, ot na przykład Stasia? Jaś spojrzał złowrogo i odparł z niesmakiem: Nie chcę konkurencji, chcę być jedynakiem! Lecz już będąc Janem, Jaś po latach wielu Przez sen...
To było tak dawno, bardzo dawno temu. Jednak wciąż pamiętam, tylko nie wiem czemu? Mimo, że trzydzieści z górą lat zleciało! To w sercu głęboko jednak coś zostało. I chociaż tak długo, wstydziłem się, bałem.....
Nie straszny jest głód i koniec świata, kataklizm i chłód i bliskich strata. Nie straszny zły los, czy brak pieniędzy, czy nawet wojna i życie w nędzy. Nie śmierć jest straszna i nie trudności, lecz miłość...
Tu na tej Ziemi, gdzie stoi mój dom, w lasach, na polach Grochowa mężnie walczył mój pradziad z carskim orężem, by wyrwać Polskę z moskiewskich szpon. Stały tu wojska w szyku najszerszym, gdyż każdy w...
Odparliśmy najazd Turków i tatarską Ordę i nie jeden Tatar dostał, szablą prosto w mordę. Pobiliśmy też Krzyżaków i ich czarne krzyże i nie jeden Krzyżak ziemię, pod Grunwaldem gryzie. Potop szwedzki przeżyliśmy, sztu...
Porozmawiaj z morzem, naciesz uszy szumem szybko do mnie wracaj, ja żyć sam nie umiem. Porozmawiaj z piaskiem, co Ci grzeje nóżki i szybciutko wracaj, bo mi rosną różki! Porozmawiaj z wiatrem, Zostaw mu swe troski...
Pewnej, z Grochowa piszącej kobiecie, Rzekło z żalem w głosie jej rodzone dziecię. Ja z domu ucieknę do lasu, za mało poświęcasz mi czasu! Podobno jest takich tysiące… na świecie. Warszawa 04.06.2009r.
Czarny Murzyn z południowej Afryki, pisał patykiem piękne limeryki. Pisał On na piachu, będąc w ciągłym strachu. W nagrodę wyjechał do Ameryki. Warszawa 05.06.2009r.
Pewne pytanie mi się dziś rodzi. Czy chcesz dziewczyno bym z Tobą chodził? Zanim odpowiesz, posłuchaj miła, gdyż złota myśl mi dziś zaświeciła. Jeśli odmówisz – Ty będziesz winna. Nie będziesz Ty – to będzie inna! Warszawa...
Mimo rakiet, samolotów, tu przyznacie rację, że tak szybko nic nie leci, jak lecą wakacje! Warszawa 27.11.1979r
Pewien ginekolog z Górniczej Dąbrowy, leczył młode panny, mężatki i wdowy. Robił dogłębne badania, One robiły śniadania. A skąd te ciąże? Zachodziły w głowy. Warszawa 06.06.2009r
Spojrzałem za okno i widzę ją małą kropelkę deszczu wiosennego. Jak bardzo jest różna, jak bardzo jest inna od kropli deszczu jesiennego. I wisi na kracie i srebrzy się cała i walczy, bo nie chce spaść na dół i broni się b...
Ach, jak to miło usiąść na ławce w ogrodzie, w parku, na skwerze. Patrzeć na starszych, patrzeć na dzieci, jak jeżdżą na rowerze. A jeśli kiedyś i Ty usiądziesz, to otwórz szeroko oczy i spójrz uważnie dookoła siebie, jak...
Siedzę w domu na poddaszu i przez okno widzę drzewa. Jak przyjemnie tak się byczyć, gdy opodal ptaszek śpiewa. Bo w ten piękny dzień majowy, dzień słoneczny i cieplutki, nic się nie chce robić w domu. Nawet nie chce mi si...
Jak słodką watę z cukru, chwytam Cię na niebie i znów muszę odjechać, daleko...bez Ciebie. Choć słodycz pozostaje, Ty znikasz na rozjazdach i tylko mej nadziei wypatruję w gwiazdach. I słucham jak szynom koła szepcą d...
Jeden Księżyc, jedna noc. jedno łóżko, jeden koc. Jeden wazon a w nim róża, jedna...ale za to duża. Na obrazie, jedna dama, skarży się, że jest tam sama. Jeden lichtarz a w nim świeca... także jedna. Ale heca! W ok...
Byliśmy daleko, gdzie zboża obfite, gdzie słońce zza chmur nam świeciło. Byliśmy gdzie dachy strzechami pokryte, gdzie czas nam upływał tak miło. I czułem, że żyję gdy przestrzeń widziałem, jeziora błękitem barwione. I czu...