Tu na tej Ziemi, gdzie stoi mój dom, w lasach, na polach Grochowa mężnie walczył mój pradziad z carskim orężem, by wyrwać Polskę z moskiewskich szpon. Stały tu wojska w szyku najszerszym, gdyż każdy w...
53 letni szufladowy grafoman, mąż prawdziwej poetki.
teatr, poezja, historia, harcerstwo, Warszawa
Utwory autora
Odparliśmy najazd Turków i tatarską Ordę i nie jeden Tatar dostał, szablą prosto w mordę. Pobiliśmy też Krzyżaków i ich czarne krzyże i nie jeden Krzyżak ziemię, pod Grunwaldem gryzie. Potop szwedzki przeżyliśmy, sztu...
Porozmawiaj z morzem, naciesz uszy szumem szybko do mnie wracaj, ja żyć sam nie umiem. Porozmawiaj z piaskiem, co Ci grzeje nóżki i szybciutko wracaj, bo mi rosną różki! Porozmawiaj z wiatrem, Zostaw mu swe troski...
Pewnej, z Grochowa piszącej kobiecie, Rzekło z żalem w głosie jej rodzone dziecię. Ja z domu ucieknę do lasu, za mało poświęcasz mi czasu! Podobno jest takich tysiące… na świecie. Warszawa 04.06.2009r.
Czarny Murzyn z południowej Afryki, pisał patykiem piękne limeryki. Pisał On na piachu, będąc w ciągłym strachu. W nagrodę wyjechał do Ameryki. Warszawa 05.06.2009r.
Pewne pytanie mi się dziś rodzi. Czy chcesz dziewczyno bym z Tobą chodził? Zanim odpowiesz, posłuchaj miła, gdyż złota myśl mi dziś zaświeciła. Jeśli odmówisz – Ty będziesz winna. Nie będziesz Ty – to będzie inna! Warszawa...
Mimo rakiet, samolotów, tu przyznacie rację, że tak szybko nic nie leci, jak lecą wakacje! Warszawa 27.11.1979r
Pewien ginekolog z Górniczej Dąbrowy, leczył młode panny, mężatki i wdowy. Robił dogłębne badania, One robiły śniadania. A skąd te ciąże? Zachodziły w głowy. Warszawa 06.06.2009r
Spojrzałem za okno i widzę ją małą kropelkę deszczu wiosennego. Jak bardzo jest różna, jak bardzo jest inna od kropli deszczu jesiennego. I wisi na kracie i srebrzy się cała i walczy, bo nie chce spaść na dół i broni się b...
Ach, jak to miło usiąść na ławce w ogrodzie, w parku, na skwerze. Patrzeć na starszych, patrzeć na dzieci, jak jeżdżą na rowerze. A jeśli kiedyś i Ty usiądziesz, to otwórz szeroko oczy i spójrz uważnie dookoła siebie, jak...
Siedzę w domu na poddaszu i przez okno widzę drzewa. Jak przyjemnie tak się byczyć, gdy opodal ptaszek śpiewa. Bo w ten piękny dzień majowy, dzień słoneczny i cieplutki, nic się nie chce robić w domu. Nawet nie chce mi si...
Jak słodką watę z cukru, chwytam Cię na niebie i znów muszę odjechać, daleko...bez Ciebie. Choć słodycz pozostaje, Ty znikasz na rozjazdach i tylko mej nadziei wypatruję w gwiazdach. I słucham jak szynom koła szepcą d...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.