Kiedy już kwiaty uschły na grobie i wiatr rozwiewał je aż do zmroku, wtedy czas wspomnień wrócił, o Tobie i smutek wrócił... i usiadł z boku. Złotymi liśćmi brzoza sypnęła, ta co płakała nad Twą mogiłą i pogrążona w bólu -...
53 letni szufladowy grafoman, mąż prawdziwej poetki.
teatr, poezja, historia, harcerstwo, Warszawa
Utwory autora
Dawno temu w pewnej klasie, ktoś (ja znam go), kochał Kasię! I nie żadna to jest bajka, on nazwisko nosił - Czajka! Warszawa 23.04.2008r
Dzisiaj Dzień Matki a Ciebie Bóg chowa czemu odeszłaś tak nagle o świcie? Bez pożegnania, po cichu, bez słowa, tak po angielsku opuściłaś życie. Dzień Matki dzisiaj a Tyś tam w zaświatach pośród aniołów, a my tu na grobie...
Zanim mnie ponownie weźmiesz w swoje usta, jeszcze całą nockę, długą tu poleżę, na stoliku w szklance , która nie jest pusta, aż me zęby będą idealnie świeże. Służyć tobie pragnę aż po grób, gdy skonasz. Jeszcze d...
Mówiłem nie raz sobie wszystko, jak mówić do ciebie mam znów, lecz kiedy ty byłaś tak blisko, to mnie brakowało wciąż słów. Kolejną przysięgę dawałem, że to był ostatni mój błąd, i kiedy już obok cię miałem, to wzrok mój...
Dzik chociaż chudy żył na wolności. Często głodował, ogryzał kości... Lecz wolał mieszkać w swoim gaiku, zamiast jak kuzyn - wieprzek w chlewiku.
Pod limbą wśród chłodu siadł niedźwiedź i płacze. Za dużo zjadł miodu i bolą siekacze. Zlitował się nad nim pan świstak-dentysta, wyleczył mu zęby, policzył dwa trzysta. A potem na koniec gdy żegnał niedźwiedzia, t...
Jak pięknie jest latem gdy obok jest miłość, gdy czujesz na ustach jej dłonie. W jej oczu błękicie ujrzałeś sens życia, a głowę oparłeś na łonie. Przytulasz do siebie gdzieś w krzaku malin i słyszysz…? Zaklęty dzwon bi...
Jego od razu wyniosłaś nad wszystko co jest stworzone. Mnie za to samo zmieszałaś z błotem i z tym co skażone. On od początku był wielkim, bożyszczem był Ci i królem. Ja byłem niczym szczególnym, marnym i gorzkim piołunem...
Pytała mamusia swego synka Jasia – Czy nie chce braciszka, ot na przykład Stasia? Jaś spojrzał złowrogo i odparł z niesmakiem: Nie chcę konkurencji, chcę być jedynakiem! Lecz już będąc Janem, Jaś po latach wielu Przez sen...
To było tak dawno, bardzo dawno temu. Jednak wciąż pamiętam, tylko nie wiem czemu? Mimo, że trzydzieści z górą lat zleciało! To w sercu głęboko jednak coś zostało. I chociaż tak długo, wstydziłem się, bałem.....
Nie straszny jest głód i koniec świata, kataklizm i chłód i bliskich strata. Nie straszny zły los, czy brak pieniędzy, czy nawet wojna i życie w nędzy. Nie śmierć jest straszna i nie trudności, lecz miłość...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.