świat zamknięty okna drzwi skrzypią wiatr dzwoni pieśń zakazaną na pograniczu ciszy i krzyku w oddali skopany złymi słowami pochylony nad kartką z piórem w prawicy kreślił litery zapomniane myślami błądził szukał now...
Utwory
ranek zawsze jest rankiem aby na pewno ? noce jakoś nie zawsze sen na powieki nałożą a dzień za dniem ciśnie wodę z oczu ranek więc wstać próbuję wszak wypoczęły kości podnoszę się powoli nie rozumiem nudności wata...
wkraczam w nieznane a jednak wiem znam kto skąd i dokąd zmierza zawiłe ścieżki pytań niezrozumiałe odpowiedzi czym rzeczywistość jest i kiedy czy to co czujesz widzisz czy to o czym ciągle śnisz dotykiem smakiem ut...
twój głos namiętnie drżał na wietrze na twarzy pojawiła się kropla łzy otarłem pocałowałem czułem gorąc twego serca chciałem powiedzieć zostań... powoli oddalałaś się w mroku spojrzałem w niebo uchwycić......
zabierz mnie z tego świata zabierz na wyspy szczęśliwe tam gdzie zła nie ma tam gdzie będę szczęśliwy pożeglujemy falami ku piaskom złocistym tam na wyspach szczęśliwych będziesz będziemy szczęśliwi marzenia na bok od...
jestem aniołem co umarł przed narodzinami jestem diabłem co urodził się przed śmiercią jestem wyklęty ze świata bo świat mój nie istnieje umarł razem ze mną
jestem jak cień wśród ciemnej nocy... nikt mnie nie znajdzie nikt nie zaskoczy jestem jak wiatr niczym tornado... myśli moje szybują sercem władają ciemne szepty to znowu promienie ogniste jestem a zarazem mnie nie...
za oknem pada deszcz krople takie jakieś małe rzadkie a jednak mokry jesteś chociaż pod dachem stoisz
chcę być z tobą choćby tę chwilę jedyną powiewem wiatru lotem motyla źdźbłem trawy po której stąpasz bosą stopą chcę być zaistnieć w sercu duszy twojej nocą czuć ciepła dotyk pieszczotę rąk twoich a rankiem nim nocy m...
w bezkresnym oceanie na fali jego grzbietu usiadła biała mewa z oczami pełnymi wrzasku wody zaczęły się burzyć sięgać pochmurnych niebios wiatr szalejący nad nimi ukrócił żywot mewom
dwa światy i ja na granicy niczym ten rozbitek dryfujący na grzbiecie morskiej fali zanikam w bezładzie cieni w chaosie nicości mrok zagląda przez niedomknięte drzwi szczeliną okienną wciska sie w zakamarki umysłu jes...
światło gwiazd świecy blask stół koszyk róży płatków kilka lampka wina w niej odbicie kobiety ... jest szczęśliwa po drugiej stronie stołu przybranym białym obrusem on w zamyśleniu spogląda w oczach iskra nadziei...
płatki śniegu jak te promyki gwiazd srebrzystych oplatały twoją szyję niczym naszyjnik złotych pereł ofiarowałem gdy byłaś a dzisiaj trzymając go w dłoni wspominam chwile twój uśmiech gdy na balu tańczyłaś ze mną lśnił...
jakże chciałbym powrócić do łona twojego matko jakże pragnąłbym ciepła twego spragnionego jak kiedyś się przytulić i usłyszeć twe słowa jak bardzo ja bym pragnął zacząć żyć od nowa usłyszeć kołysankę do snu mi śpiewaną...
mój dom daleko ludzie źli zamknęli drzwi mój dom spalony czas zamazany ślad przyszłości ściany gruzem świecą i tylko wiatr towarzyszem ogień przyjaźni zawiść zalała wykradła serce ukrzyżowała duszę echo zamilkło...
ku niebu podniósł oczy wypatrując promieni nadziei ku niebu rozpostarł ramiona szybować chciał z wiatrem w przestworzach w dłoni miecz ostry niczym brzytwa na głowie stalowy hełm u boku kobieta kiedyś za nią przel...
ostatni akord ostatni krok ostatnie tango grają wśród dymu tłumu melodii cień zanika dobrze nam znanej scena nicości osnuta mgłą muzyk pod ścianą klęczy w oddali zanika kroków ślad ruch talii dotyk rąk tango w dueci...
nie wyję do gwiazd w ciszy jestem nie stoję nad urwiskiem skalnym nade mną ono nie ronię łzy smutku smutkiem jestem nie krzyczę światu precz ode mnie nie jestem światem kim jestem wiatrem łapię wspomnienia podpieram c...
złamane drzewo na drodze stało dlaczego stało i co widziało kory łupiny na drodze leżały o czym myślały i czego chciały gałęzie dawno już wiatr potargał liści nie było wody nie było wyschły korzenie ziemia pęknięta d...
podążali drogami życia betony zakręty drogowskazy fałszem utkane korytarze mroczne ślady rąk krwią znaczyły ścieżki labiryntu wijące po ścianach języki łkały cichym szeptem palce na ramieniu otchłań wskazywały twarz gry...