Spojrzenie zbyt głębokie źródłem spoglądające ono obojętne o kamień oparte kamień ciężki od zmian nurtów brzydki chciałby posłuchać śpiewu kolejnego a tu szum nad nim zawodzenie wartkich wód.
Utwory
nie boję się jeśli byłem wczoraj poprzednim dniem zaspałem i drogą zmęczony, nie powiesz! nie boję się jeśli było dziś zbyt wiele dla oczu ciebie i przy kieliszku pokory za wiele...wszystkiego i stół obfity nie boję si...
oddałaś to co najważniejsze zrobiłem z tego jutro pojutrzem starałaś się być byłem za ciebie dalej zniknełaś mnie już nie było.
ja pod tobą zielenią ty żyrafą u drzew szczytu drzewa splecionym koszem a kosz ten dywanem nad nim chwilowe przeciągi błędne od mojego zachodu po kres twojego wschodu takie jest życie.
nie potrafię zacałowac swoje oczy i ziarnkiem piasku pieścić twoje stopy.
I niby taki samotny a znowu: kto by mnie chciał? Wrzasne bo mam za wiele: ten, kto by nad tobą myślał.
A kiedy już wszystkich i wszystko pożegnasz pod czyje i jakie krzesło nogi podciągniesz pościel upierzesz i zasłony rozwiesisz budzik nakręcisz niech słyszą sąsiedzi szklankę z wodą postawisz po drodze trochę ule...
Powiedziałeś: samotność jest dobra, bracie! Tak...ale tylko, aby znaleźć w niej towarzysza, nie zatracenie.
Chrupnął Atlas grzbiet niby atlety a całe pomarańcze w rulony zwinięte pochylone nad podłogą i trochę wyżej. Wertykalny wstyd pomaga mu jeszcze by wyżej, nad sobą.
schyłkiem ulicy zamarzłem było daleko i dalej się zdawało tylko ludzie, cisza i to co wiedziałem a było tego nie wiele, czekałem twarze niby te a powykrzywiane i strupy ścian drogę wskazały tak w cieniu zawiasu drzwi nied...
Jeszcze na chwile zacieszać się będę głupotą. Otworzę, co nade mną, zwierciadeł okno. O dywan nogę zaplączę przed saltem tanecznym, ścianę dotknę. Jeszcze przed głupotą, co nade mną, się wzbronię i wyjrzę na zewnątrz. Z...
w kartki sześcienne okna wpatrzone, pazury zdrewniałe nienaoliwione o kanty stołowe hakiem zaczepione i łódź w butelkach na stole o podwórze nurtem puszczona głos szczeliną w ścianie odklejonej: przyjdź po zapomnienie...
obudził się za nią i jedyne, co mógł zrobić to nachylić się do jej ucha i szepnąć-nie zmieniaj się. zamruczała-dlaczego? Wtedy powiedział-bo nie będę sobą. Za parę godzin mieli się spotkać...
zaczął: z cyklu głupota dla wszystkich...za długo czekałem na ciebie , za długo czekałem na ciebie jako przyjaciela, za długo chciałem wydłużyć swoje życie o jeden dzień... - i wyszedł obojętny.
Witraże zachwiane o parchate stoły oparte i kadzideł smugi spiralą wypalone przetarte wachlarze rzymskich liczb. A z krat odklejonych pięcionicią zaszyty kark w tej świątyni suczej jeszcze zerwać się da płótno i zawisł...
nie widzę, nie będę i nie zapiję. nie-niechcące i nietakt powiedzieć: nie teraz i nie bo już. nie znajdę, nie odkręcę, nie zapętlę. niefortunnie, kiedy Nie jest ot tak.
promenadą otwartą zaciśnięte urojone kagańce a za nimi psy i ty parkiem wodą skąpanym i sztyletem kwiecistym a dalej rezerwą on jeden ziew a za nim tysiąca sen i werbenów czarnych śpiew a przedtem uśpieniem my i szkoda,...
plaża i pustynia na pisaku mrówka ziarnko nagle głaz i ja patrzę i myślę mrówcza praca.
jeśli miłość nie przyszła z ziemi brzemiennej dlaczego grudą ciężką o dębowe ściany dzięcioleniem ciszę zagłusza? jeśli miłość nie przyszła z ognia języków dlaczego popiołem użyźnia rozzielenione pól przestworza. je...
Gwar z nie jednej strony, złotymi na niebie rydwanami, a Ty wielce zadziwiony, że człowiek od ziemi gromi. Pewnie zapomnieniem opętany i nocą niewyspany - myślisz. A on chociaż raz zatroskany, że hukiem barwnym i odległym,...