Łzami skrzy się słońce, wiecie? Nawet w wietrze łez jest pełno Bo rozszedł się żar po świecie Wypędzając mgłę wiosenną Łzy te rzewnie wylał czerwiec Gdy ustąpić miał lipcowi Lato jednak lament przerwie A z tych łez swój p...
Miłośniczka poezji w kążdej postaci :)
poezja , muzyka, łyżworolki
Utwory autora
Będę ci bliższy niż własny oddech I stanę przy tobie w każdej potrzebie Oddam wszystko co ciebie godne Aż ty nie oddasz mi całej siebie Stanę się każdym z twych małych życzeń I będę snem w twoich pokojach I gdy zechcesz to...
Jestem wciąż dzieckiem i mam swoją krainę Krainę słabości uważanych za siłę W ciemności skulona, pośród setek drzwi Których nikt jeszcze nie otworzył mi A ja sama otworzyć się ich tak boję Bo kto wie co czeka gdy uchylę pod...
Na dolnej półce, w pudełku po kawie, w szafie co z kąta swego nie odchodzi, tam się ten jeden pomysł urodził, którym bezczelnie tak się teraz bawię. Bo w tamtym pudełku były ciasteczka, maślane, najlepsze na złe wieczory....
Korowodem mnie skusiłeś, wśród tanecznych pląsów miasta. Więc ja zmierzchem się spowiję, bo tu noc ma zaraz nastać. I pociągnie nas korowód, żywy pośród martwych ulic. Damy światu cichy dowód, że nie można życia stłumić....
Pragnąłeś tylko światła z ciszy nowo powstałego życia. Lecz świat okazał się zwodniczy, jak piękna śmierć dla ust nakrycia. Choćbyśmy walczyli, śmierć będzie śmiercią, a wszystko na świecie wolno umiera. I chociaż miliony...
I'm sleeping on a desk bored to the core I gained everything , now I have nothing more I lost everything that there was to loose One thing that stayed is a one winged muse We're sleeping together bored to the core Ther...
Nad rzeką leśną, górskim potokiem, Strumykiem polnym i suchym dnem, był ze swoim wszechwidzącym okiem, siegający zmierzchu staruszek dzień. Przemierzał horyzont, otaczał kołem, mówił stworzeniom i słuchał rad. Gdy przyszed...
W domu muzykantów wiecznych, gdzie sto muzycznych jest pokoi, jest też pokoik sto pierwszy, gdzie bez strun wciąż harfa stoi. Przywiódł ją tu jeden muzyk, zachwycony jej dźwiękami. Wtedy mógł jej jeszcze użyć, bo pyszniła...
Kryształów deszczem mnie budziłeś, i kradłeś życie swym uśmiechem. Gdy przeszłam każdą deszczu milę, został twój zapach na pociechę. Naiwnie lata byłam pewna, że wrócisz i mnie znów pokochasz. Lecz już odeszła panna rzewn...
Wstrzymywałam moje słowa, i łzy których przyszło żałować. Nie wiedziałam, nie prosiłam, o ten ból co imię zmywa. Przyznać mi się było ciężko, że tak łatwo serce pękło, że tak mocno się trzymało, tego kogo pokochało....
Pozytywko graj tanecznie, melodię której nie pamiętam. Graj do snu jak kiedyś- wiecznie, a ja -uwierz- ci przysięgam... Że cię znajdę w tej przestrzeni, i że każdą twoją nutę, zmienię w szał wonnych płomieni, dzięki krwi...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.