niedługo ujrzymy niebo nasze krzyże już dojrzewają w sosnowych lasach za złocistym polem lecz zanim zajdzie ostatnie słońce zanim słowa zmienią się w ciszę usiądź przy mnie przed domem wtuleni popatrzymy jak ogród kipi m...
Utwory
nie mam na tym świecie nic na ścianach wspólne obrazy pokrywają się dymem w sercu echo daremnie szuka odzewu w głowie tylko grzyby porastają stęsknione myśli w dłoniach zaciskam ulotne chwile które tak pięknie pac...
marzenia skrywam pod powiekami wszystkie o miłości która zakwita snami czasem dzielę się ze światem łzami które niczym wulkan eksplodują nieszczęściami naszych serc
wiesz gdy odejdę nie płacz proszę nie warto podjąłem decyzję oglądając swoją twarz wyrytą w butelki szkle sącząc ostatnie krople zostawiam tobie żal na serca dnie nie patrz jak spadam płatkiem okruszkiem przekleńs...
lecę skrzydłami ptakami ponad realiami ściągnij mnie pochwyć swoją Wenus nim dopalę tlące się ostatkiem sił słońce nim wiatr zdmuchnie uczucia pył
zajrzyj w mój sen delikatnie przysiądź obok tylko proszę nie zbudź mnie zamknij oczy przyłącz się śnię śnię o białych ptakach rzucających biały cień na mój dom pośród mgieł a ty w moim śnie jesteś zbudzonym moty...
dwie gwiazdy nieskażone księżycem dzierżą uczucie odległe sobie lata świetlne piękne jak róże ostateczne jak lilie niesione w korowodzie drogi mlecznej która nie łączy naszych gwiazd...
nie warto było kochać posiwiałem zbyt szybko pozbywając się marzeń grzebiąc ostatnie nasze zdjęcia w zaciemnionym ogrodzie miłosnej fatamorgany
morze w nim śpi słońce usypiane przez wiatr w szmaragdowej poświacie w tafli przeglądają się mewy strzegące brzegów niczym wierne straże z wydm ludzie patrzą gdzieś w jego dal próbując poznać tajemnice lecz nie potr...
siedzimy naprzeciwko topiąc ostatnie wspomnienia w przesolonych talerzach milczymy krzycząc na siebie spojrzeniami lecz ta bezwzględna cisza jest taka głucha... w twoich szukających ucieczki oczach widzę tylko such...
dlaczego odwiedzamy się spłakanymi listami czemu litery tak niewyraźne rozmazane westchnieniami brzmią jak hejnały jak najpiękniejsze serenady jak coś czego słowo nigdy w pełni nie wyrazi tylko wszechobecna cisza przyo...
witaj śpiąca damo od wczoraj minęły lata przyszedłem do ciebie tęskniłem wiesz? z twej kamiennej twarzy zdejmuję martwe liście zamiast spragnionych łez wycieram grubą warstwę kurzu naniesioną szumem drzew teraz ju...
drogo moja wijesz się pomiędzy spróchniałymi chałupami po których już tylko echo hula ranione tysiącem drzazg z opuszczonych dziecięcych kołysek a wiatr zamiata podwórza pełne martwych dat
zawołały cię poranne mgły gdy wiatr jeszcze śnił jak musztruje burzowe chmury ruszyłaś ochoczo ubrana w święte gronostaje złociste włosy zlewały się z dojrzałym zbożem które wyczekiwało już tylko szelestu ostrzonych kos...
dorzuć złych słów by przysięgi ogień zgasł od trzepotu sinych warg noc zziębnięta czai się u drzwi znudzona pełnią księżyca z bibuły gwiazdy od łez do mnie przywarły nie dając się zmyć świecę dając ćmom azyl...
z drzewa spadł przysłonił cały świat kreciej norze przybiegł pies... wnet muchy jak sępy nad liściem rozpostarły cień
tak tu pusto i cicho bezszelestne nietoperze wyłapują w sercach naszych najcichsze ćmy nie śnimy nic a rano wyjdziemy na deszcz woda zliże z nas grubą warstwę gorzkiej obojętności we fleszu błyskawic zamkniemy usta...
przyszłaś jak co wieczór rozrywając firany kryjące lukrowaną rzeczywistość idealnej sypialni Mistyczna Dziewczyno pod osłoną ślepej nocy rysuję na tobie przyszłości plakaty łączę czułe punkty wrzącymi wargami a gdy...
odejdź byle gdzie choćby tam gdzie tęcza zdobi horyzont gdzie szczęście zakwita urodzajem marzeń odejdź byle dalej ode mnie słońce kulawe moralnie zaprowadzi cię na manowce oby było ci lepiej nieprzyparty do muru...
wypluło morze bursztyn nijaki w którym ziemia zamknęła ptaki znaleźli bursztyn źli ludzie zrobili różańce odleciały dusze