Stary Joe miał warsztat W którym żaden silnik nie zapierdział lepiej niż jego dupa Był słabym mechanikiem zanim przerzucił się na siedzenie w domu i nic nie robienie Gdy odwiedzali go znajomi z kogutami na głowach i twarzami le...
lubię polować z Dersu
wszechobecne piękno
Utwory autora
poszedł na rynek kupił czosnek i jadł go oparłszy się o murek spluwał co raz na podłogę ludzkich oczekiwań z której podnoszą się ludzie gwizdał na dziewczyny przechodzące dopowiadając: "zapach to nie wszystko liczy się odwag...
okrzyknięty najlepszym poetą dekady? -nie idę na żadne festyny i spotkania -idz mi po piwo do sklepu -kurwa nie możesz iśc po to pierdolone piwo -przestane kiedy mi się bedzie chciało -nic wiecej nie napisze i huj -no i dobr...
widziałem go wczoraj w barze -i co robił chlał a co miał robić -a my co robimy? chlamy -no właśnie
To miejsce przypominało opuszczony pokój w którym mieszka tylko wilgoć i koty,mieszkała tu starsza kobieta z nadzieją,miała swoje myśli z którymi razem spała i chodziła,dzieliła się myślami z kotem i psami,spiewała często jedna...
rozmawiają dwie kolezanki jedna ma grubą dupe a druga chudą mówi gruba do chudej -zazdroszcze ci pośladków -nie,to ja ci zazdroszcze mówiąc to, złożyła usta w jakąs dziwna rurkę zmrużyła oczy ,zmarszczyła brwi i położyła s...
telepatia to ciekawa sprawa,szedłem ulicą, przede mną kroczyła pewna kobieta w dość krótkiej spódnicy,ale nie ordynarnej,pomyślałem ,zaraz spojrzę na jej pośladki,zaraz ponieważ z naprzeciwka szła kolejna niczego sobie kobieta,wię...
przestań...weź powiedz mi o co Ci chodzi na luzie,ok? -o nic mi nie chodzi -chodzi Ci o coś tylko zawsze mówisz coś i omijasz najważniejszą część,jakbyś był twardziel,rozumiem że nie chcesz o tym gadać bo to niby dla ciebie...
powiedz że mnie nie ma -halo,no czesć,nie ma go,narazie -dzięki -spoko
człowieka,od którego czuć woń życia z ulicy dziwnie potraktowała spojrzeniem. trochę cienia,trochę dymu z kosza bo wszedł pospiesznie do sklepu i nawet nie przygasił. dźwięki odbijają się o tafli powierzchnię miejska symfoni...
wiatr przeciskał się przez drzewa,podmuch trafiał co raz w jego twarz, zakrytą grubą chustą.co jakies 20 metrów stawał tyłem do dmącego wiatru i opierał się plecami o drzewo, ciężki oddech,mroźne powietrze i przemoczone nogi owin...
punkt zaczepny często nie uchwytny... może zacznę tak.. szli przez ulice pełną ludzi.. albo nagle odwrócił się za siebie i zobaczył biegnącego człowieka.. albo padał deszcz,jej czarne długie włosy wyglądały teraz jak....
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.