przed każdym stosunkiem zakładała gumę obciśniętymi ustami lubiła ciągnąć flaka
Utwory
myślę o twojej cipce pachnącej ślicznej soczystej i wonnej kiedy w sypialni jesteś rozebrana czochram swojego tytana http://www.humorpage.pl/dzial/obrazki/pokaz/560/orka_pole_oranie_stare_metody_orania/
lepkie podbródki migrena z tabletką toaleta orzygana w żłobku gdzieniegdzie wychodzą z gniazd bóbr ulane skwarki na torcie
melancholijność jakże wyjebana w kosmos zatruwana skwarem unoszących się wron ku słońcom
masturbację siedzi balony u nóg ściśnięte pośladki pochwa drobne schowane rozwężona
nie brudź pościeli wymieniona jak śpisz ze mną to zachowuj się rączki na kołderkę potworze
dupnie zaśmierdziało mała co? twoja dupa nie twoja moja tak nie śmierdzi jak twoja idź się wal na bambus bambus cię walił gdzie w twoją śmierdzącą dupę a jaka dupę o co ci chodzi z tą dupą szkoda co szkoda nie dała...
z podrasowanym palcem wskazującym pokazała ci oblizała i zakręciła się musnęła z doskoku IQ swojego faciora
znowu muszę się wysrać ciało i szmata wyblakła wypróżniam się na aksamit 3.30 prawdopodobnie jabłka pomagają na stolec
nasze banany powysychały leżą jak pijaki na parapecie wdychają leniwie dym z autobusów już wiosna
z miejskim sloganem nie poradziła sobie jachimek mnie wkurwiasz zacytowała sławnego poetę z portalu pierdolnęła w krawędź krawężnika poszła lepić pierogi ze śnieżką w ręce
nie skończy się na amnezji nie skończy się nawet na wyparciu miękisz wilgotny miękki ląduje na twoich ustach ręką ślepca gładzę twoje linie papilarne
spoglądasz na wić cienką twoje latorośle nie umieją piać wyją głośno po katach bywają zamyślone i niczyje pompują w otwarta czaszkę styropian z alchemią
pocisnąć w rynsztoku kobietę to tak jak lumbago w okolicy zmierzchu gwiazdy palącej lecz te wstążki na twoich uszach zaciskają kanał wylotowy do osierdzia na tchawicy kończąc
po omacku wychylasz się masz ręce w nich złote paciorki po omacku wychylasz się nie zbieram do worka grzesznych upominków haustem wyciągasz życiową energię
wyszli do boju braciszkowie do boju zabrali ze sobą zbroje pancerze wyszli do boju walczą o polskę lecz sprzedawczyków jest u nas w brud
niskokaloryczne bachantki wyszły z przypudrowanymi nosami z piekarnika głowy pomiędzy nogami rozkojarzone paleniska na nich skowyczą plemniki w bratobójczej walce za zasłoną jest jeszcze poklask białych emerytów wpierdal...