jak aksamitne słońce czarowne słodkie usta dziewczyny we wnętrzu zroszona deszczem delikatnie otwiera się żywe tajemnice zamknięte w niej
Utwory
banalne słowa oklepane bo nie umiem złozyć ich popadam w banał a jednak wysyłam z rózności skrzynki słowa a w nich że kocham szaleję całuję bo przecież tak jest enty sms 2,44 cena wyznania
z inspiracji wierszem Biedroneczki Naszej --------------------------------------------------------------- te ciasne malutkie ogromne w których się gubimy poczekalnie naszych żyć białe kliniczne pełne nadziei czasem zł...
nie znajduję wewnętrznego sensu słów nie ma go skryty pod ich skorupą a jednak wyraża się kształtem myśli
lodem obejmuje duszę jak zima złowieszczo trzaska za oknem wnika powoli do domu pustka
istnieje nie wiem czy to tylko wszystko co przezyłem do tej minuty godziny sekundy
samotnie na ulicy pełnej ludzi pochylenie w szarości krzyk niemy nikt nie słucha tak mi sie wydaje mówię krzyczę
a kto nie chce cóż nie dla niego Mikołaje bo nieważne ile masz lat warto zawsze wierzyć twój wybór rób co chcesz ale pomnij Dickensa przestrogę i wpuść dzisiaj już do domu ducha świąt tym co nie wierzą niech ześle...
w uroku słów odnajduję zaczarowane drogi w kolorach obrazów magiczne nieba w zapachu lasu poezję w teatrze wierszy życia strofy a w nich jego miłość w leśniczówce mój spokój i tak podróż magiczną odbywam
domem moim kwiatem wszystkim ty słońcem pogodnym niebem moją zatoką wyspą szczęśliwą wszystkim dwakroć jesteś poezjo a poezją jesteś ty
życie jest wielką nauką pobieraną z dnia na dzień jego ścieżki wiodą nas czasem zawiłymi drogami uczymy się poznawać świat ludzi zjawiska wszystko to jest trudne rzec można skomplikowane ale jakże to piękne bywa usiąś...
pisząc jakbym uciekał mówiąc jakbym biegł tylko tyle zostało milczeniem dane mi jest marzyć w nim znajduję swoje ogrody ucieczka w słowa płoszy ciszę bezpowrotnie a ona tym teraz moim jest
wszystko przemija niby oczywiste wyrok na to już spisany dawno wszystko niczym sie staje jakby zawsze takim było czas jak mordeca zawsze czeka z nożem kolej rzeczy może lepiej tak mysleć może
zimny powiew słów dotyka mnie czasem zima ona jest cieplejsza zamarzam w słowach mgła oddechu niczym ćma dławi mnie gina w niej słowa bez śladu
są zawsze z nami duże i małe te najważniejsze bez nich tak trudno życie nam je odbiera bywa i tak a my ciagle na nowo ich szukamy nadzieje na lepsze jutro na szczęście nowe na miłość na to czego nam czasem brak j...
wielkie czasem słowami ciche milczeniem głośne trzaśnięciem drzwiami takie niekiedy ucieczki pożegnania padają różne słowa bolesne jedynie słuszne naszym zdaniem są jak napis na drzwiach zatrzaśniętych w połowie zdania...
małe i te wielkie za które umieramy za które nie umarlibyśmy nigdy ojczyzny kióre bardzo spowszedniały już nie bijemy dla nich w dzwony tylko gdzieś na uboczu swoje stawiamy namioty jakby w tym wszystkim zagubieni nasz...