nie uciekniesz od siebie choćbyś uwił gniazdo na elizejskich polach zawsze będziecie razem ty i twoje myśli kłębiące się niczym chmury aż uderzy piorun rozbijając złudzenia znowu położysz głowę pod topór czekają...
Utwory
przytulam się do dębu jego ciepłej skóry przesiąkniętej wiekową mądrością chciałbym tak jak on dawać cień i schronienie lecz jestem tylko małym żołędziem pośród milionów goniących marzenia Andrzej Iwanowicz, Wrocła...
rozbijam się o nicość niczym morze o falochron żeglując w pustce poszukuję sensu wiatry i burze spychają mnie w otchłań ciemność przeraża lecz także fascynuje przekraczając granicę rzucam wyzwanie utonę lub rozedrę k...
to on rozpalił wyobraźnię średniowiecznych rycerzy nieuchwytne marzenie o chwale i nieśmiertelności Święty Graal kielich wiary i nadziei goniąc za mitem nie dostrzegali prostej prawdy tylko miłość jest nieśmiertelna...
jak dobrze wstać o poranku kiedy światło rozprasza cienie świat jest wtedy złotoczerwony jakby miłość budziła nas do życia UZIEMIENIE rozłożyłem skrzydła postrzępione już nie wzlecę zazdroszczę młodym ptakom przed...
pochylił się nad wodą spoglądając w oblicze poranione łzami nie wstydził się bólu płynął z głębi serca zdradzony skazany na cierpienie a pragnął tylko miłości jak zbłąkany wędrowiec miski strawy pojawiła się jak anioł...
Żyjesz w świecie dostępnym tylko dla wybrańców. Krocząc szlakiem wyobraźni, znalazłaś klucz do innego wymiaru. Otwierasz książkę i znikasz, jak podróżnik w amazońskiej dżungli. Tylko anioł stróż potrafi cię wytropić, lecz...
szepnęła słodkim głosem zobacz jak bije mi serce wzięła jego dłoń i położyła na piersi zamiast pulsu poczuł twardy sutek nie był zaskoczony widział w jej oczach płomienie sieć którą zarzuciła była upleciona z kuszącej...
bo wiosna jest po to by cieszyć się wiosną by spełniać marzenia i sny by poczuć jak w sercach uczucia nam rosną i kwitną i pachną jak bzy więc łapmy nadzieje jak rwące rumaki siodłajmy i gońmy pod wiatr niech smutki wywi...
spoglądam na coraz krótszy cień łapię nitki wspomnień z których tkam pled na chłodne wieczory mógłbym cofnąć zegary lecz to niczego nie zmieni liść nie stanie się pąkiem nocą otulony pierzyną kiedy przychodzą sny nic...
otulam się wiosną niczym aksamitnym płaszczem karmię się jej oddechem jak mlekiem matki wdycham zapach ziemi pachnie domem i chlebem przenikam do jej wnętrza potykając się o ból kiedy śmierć okrada ją z miłości unoszę...
spoglądam na płatki śniegu wirujące w blasku latarni ulotne jak piękne chwile nocą świat wydaje się spokojny jakby wszystkie nieszczęścia poszły spać uśmiecham się do tej myśli rano ujrzę życzliwie uśmie...
kręte są ścieżki poezji lecz chciałbym by moje wiersze czarowały wchodziły do serca jak do swego domu spadały ciepłym deszczem rodząc łzy pod powieką uwodziły myśli które pobiegną ich śladem by odnaleźć siebie nie...
cień coraz krótszy sny niespokojne w kieszeni obol dla charona dni niczym ekspres pędzą i pędzą do stacji której nikt nie wybiera czasem wykradnę chwilę dla siebie gdy księżyc rzuca blask zapomnienia zwalniam rozsądek chwy...
noc nas zabierze do tajemnicy z ciemnej doliny na boski szczyt spojrzymy w niebo i zostawimy szarość tych dni spotkamy siebie w szybkim oddechu w ciepłym dotyku splecionych rąk ruszymy ścieżką do zapomnienia na inny ląd...
gdy dzień zamyka oczy a noc otwiera drzwi na niebie pierwsza gwiazda w warkocze splata sny te piękne o miłości srebrzysty maja blask spadają letnią nocą z rojem płonących gwiazd te co dają nadzieję zabiera ciepły wi...
Drzwi, klamka, jeden krok do spełnienia. Przekroczyć próg i ujrzeć światło. Wybrali szarość. Marzenia nie zawsze mają twarz anioła. Nie chcieli spojrzeć w oczy prawdzie. Błogosławiona niewiedza i przetarte szlaki....
beztrosko uśmiecham się do ciszy leniwe myśli na krawędzi odpływają nie szukają zaczepienia jest im dobrze snuć się pod sufitem bezmyślności Andrzej Iwanowicz - Wrocław, 24.XI.2021r
Żółte liście pytają o drogę, lecz ja nie wiem gdzie dusze śpią. Gdzie prowadzi ich wieczna tęsknota, w którym niebie mają swój dom. Może wiatr, co w gałęziach śpiewa poprowadzi je w stronę gwiazd, tam, gdzie myśl urodziła...
Pytasz mnie, kim jestem ? Jestem jesienią, żółtym liściem odchodzącym w nieznane. Cząstką myśli, niespełnioną nadzieją, małym słówkiem w niekończącym się dialogu między niebem a ziemią. Jestem echem...