szczęściu potrzeba kropelek potu świeżości rosy słów i milczenia zamiast deszczu może nadejść susza
Jestem prezesem Stowarzyszenia Klubu Abstynenta,cenię przyjaźń,ciszę,staram się być uczciwy.
Kocham przyrodę,lubię dobrą książkę,sport.
Utwory autora
zatopieni w sobie moralność rozsądek analiza odrzucone z ostatnim strzępem wytworu cywilizacji pozostał tylko instynkt naturalna chęć zdobywania wytłoczenia z ciał ostatniej kropli szaleństwa ty ja - jesteśmy jednośc...
rześkie powietrze jak afrodyzjak pobudza zmysły fale puszystych chmur przelewają się przez niebo neptun dzieli przypływy i odpływy promienie wschodzącego słońca przeszywają błękit złoto z czerwienią przemawia do serc...
mam tylko słowa serce kochające zachody słońca kropelki rosy łabędzie żeglujące dumnie po stawie czasem uronię łzę nad zastygłym motylem ptakiem który wypadł z gniazda pochylę się nad kwiatem żeby poczuć jego piękno...
zanurzyć się w cudownym śnie namiętnych pragnień i uniesień poznać marzenia i myśli bieg a później - w niebo ulecieć wyrwać najmniejszy nawet cierń lustro oprawić w nowe ramy odnaleźć jeden wspólny cel gdzieś na dnie dusz...
jesteś jak piosenka co zamieszkała w sercu by przywoływać uśmiech na twarzy gruszą w ogrodzie z dzieciństwa której słodyczy i soczystości owoców nie jest w stanie ofiarować żadna inna to ona obdarzała spokojem cieniem...
żeby drogę sobie skrócić przez las szedłem - lubię lasy tyle że w nim zamiast zwierza auto a w nim - co za czasy coś się rusza jęczy sapie jakby auto boksowało może zdarzył się wypadek może komuś coś się stało nagle tw...
wciąż słyszę echa ostatniego dnia ostatniej nocy jeszcze czuję smak w pościeli mieszka roześmiany cień twojego ciała przypomina kształt konwalią pachnie teraz każdy kwiat muzyka brzmi jak twego serca rytm na niebie srebro...
niemy krzyk niesiony falą obojętności uderza o rafy drzazgi zimnych spojrzeń kaleczą serce nikt nie słyszy uczucia połyka narkotyczny sen przyśpieszenia
sięgają w głąb jak ręce rzeźbiarza próbują nadać nowy kształt każde serce bije własnym rytmem
lawa namiętności wypełniła serca żyły pulsują nieugaszonym pragnieniem ciała zapłonęły jak świece nasączone zapachem pożądania magia spłynęła z nieba otulając splecionych kochanków uderzył piorun - cisza dłonie są wymowni...
można żyć przecież bez miłości jak żółw w skorupie swojej skryć iść bez nadziei ku starości z szarej materii gniazdo wić bez większych zgryzot i uniesień odmierzać utracony czas w parodii życia udanego do lustra krzywić p...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.