patrzę na ludzi idąc ulicą między nim brak szczerych uśmiechów poważne miny wtedy czuję się jak bym odwiedził szpital psychiatryczny nikt nie powie dobrego słowa nikt nie pocieszy człowiek potrzebuje radości kochamy...
Utwory
gdy lasy przestaną szumieć przemówią w rzekach kamienie zapadną się góry a równiny jak szczyty wzniosą ramiona ku niebu miłość zawsze będzie miłością ludzie nie będą już kochać wojna spowije ziemię osaczeni jak gołębie w...
hej Leon jaki piękny dzień podaj dłoń na znak pokoju piękne chwile przed nami nie o minie nas szczęście wiele do kupienia wiele do sprzedania tymczasem napijmy .przyniosłem czteropaka równy z ciebie gość choć życie dał...
przyciągasz jak magnes w żyłach krąży czerwienią żywa krew nie martwią się o nas ci co chcą życie rozpieszczone w nas podąża przed się w głowie za gniazdowały myśli o miłości w parze z panią wiosną zielono graj mi zi...
słońca blask w ręku kamień osaczeni na placu pełno krwi czołgi miażdżą czaszki rozdarte ciała milczą oczy widzą strach palce na przycisku nuklearny atak nastąpi kwestia chwil nie ominie nas kataklizm nowo narodzone...
niewypita kawa papieros zagaszony jak biała świeca popiół szary zmieszany z dniem nie pasują moje oddechy do świata jestem z innej planety może z Marsa pisk słyszę w duszy jak piskorz na patelni skwierczy ciało bezb...
kto podpowie jaką drogą iść wąską czy nosić się szeroko wiele dróg skrępowane dłonie nie mogą dokonać wyboru na rozdrożu znak przy znaku rób tak jak robić mówią po cichu w wielkim świecie nie ma miar u władzy skąpe cha...
woda drąży kamień cierpliwie nie marudzi na barkach z krzyżem podążam między ludzi nowe wieści w plecaku z sercem miłością kwitnę jak krzewy przydrożne ociekam łzami jak kwiaty po burzy nadzieję niosę w ręku jak zb...
podaj dłoń przytul do piersi karmiącej będę ssał matulku wytworzę sztucznie laktację drażnił sutki młode jak niemowlę ponadto zadławiony nadmiarem piękna wymiękam po stękam nakarmiony ociekam mlekiem usypiam...
jeśli go szukasz w kościołach kapliczkach nie znajdziesz w żadnej świątyni masz serce zaproś go do siebie niech się rozgości on nie chce wiele jeśli w tobie go nie ma nie szukaj jest tutaj na wyciągnięcie ręki...
skaleczony życiem błądzi w mroku bez berła bez korony z kijem w dłoni zagubiony w odmętach trzepot skrzydeł motyle omijają go chwil nie pamięta wcale okryty płaszczem świata .kroczy nocą i za dnia hołduje miastom wie...
sam bóg prowadził go przez czas mroczny wojny głód budował świat nie taki prosty źli ludzie zniszczyli obraz boski wśród uliczek pośrodku tłumu odnalazł go powierzył nas w opiekę gdy wolność nie była z człowiekiem kajda...
pali wszystko zielem śmierdzi jedzie na rowerze dziwnie skwierczy śmiechem strzela w tych pod sklepem jak się nie wy pieprzy wprost do rowu biegnę pierwszy zielem śmierdzi coś paliła duszo niespokojna -dali mi chłopa...
wychodzę na balkon palę skręta nikt o mnie nic nie wie nikt nie pamięta patrzę na las brzozowy prawie zielony wiosna w sukni kwiatowej zwierzęta krzątają się w ukryciu żyją chwilą nie myślą o świętach pan karmi zia...
narodził się alkoholik ssący pierś matuli raczkuje teraz pije z kubeczka dorasta w kieliszku wino alkohole kolorowe wmawia sobie że są zdrowe potem literatka płynie strumieniami czysta i te śmierdzące piwska wódę...
ciemnogrodzie skupiony w niewiedzy za kilka drobnych ciche modły za dnia grzeczny w nocy podły pragniesz do nieba nie tędy kręta droga wyroki boskie nieodgadnięte snujesz podstępy podstawiasz nogi człowieku bestio wr...
powiedz mi że zostaniesz u mnie na noc pragnę kilku chwil zapamiętać cię w rozmowę w pleść cichy szept z wiosną przyjdź dotknij mnie że to nie sen całe życie marzę o kobiecie wymyśliłem cię jak wymyślam wiersz...
kierat kręci się w tą samą stronę koło fortuny toczy losem bezbarwny świt budzi ptaki a my spoceni w swoich łóżkach robimy grzeczne dzieci świat daje i odbiera nocą krążą sowy wygłodniałe duchy nocy lisy w norach...
na stole szklanka cichy brzęk w butelkowe dno nabity jak ćwiek niepełne szkło skroplone myśli odchodzę w sen maniakalno psychodeliczny obudzi wór problemów rosły jak dzień ciężki wydłużony na dwa łokcie umiarko...
na barkach dźwigam twój dotyk królowo mroku bez korony w ręku dusza mała zgrabiała kosa jak stary grzebień wyczesuje słabych kości okryte starym płaszczem mahoniowym krzyż dnia niesie ten co w sercu z wiarą i...