powiedziałem zbuduję arkę nie potrzebujemy pomocy jałmużna dla biednych deszcz leje od kilku miesięcy biegają po wałach po groblach nie naprawiajmy ich kaczka nie utonie skończmy z nimi niech odpłyną do Anglii są pe...
Utwory
ciszą oddycham płatki róż na dłoni nie bać się dnia nocy zdążyć przed szumem burzy zielone gaje ptaki nisko lotem jak bojowe samoloty czuję zapach konwalii na twojej koszuli jedwabnej tkanej świtem babiego lata...
czego pragniesz na schodach do nie wiadomo dławi kawałkiem prawdy czas sprzymierzeniec uciekam na szczyty chowam sny w jaskiniach ostatkiem sił wdrapuję się na krawędź życia skuty duch skąpany w niewyraźnym obra...
pocałunki wychodziły nam dobrze czerwienią ust malowałaś świat zrywałem kwiaty polne dotkną nas życia silny wir zagubieni mniej kochliwi widać to było wyraźnie pamiętam twoje dłonie aksamitne jak płatki jabłoni iskrz...
znaczysz cienką nicią drogę na falochronie flaga zwycięska trzepocze powiewem miłości pięknie dziś wyglądasz czy jutro się spotkamy bądź ze mną na dziurawej życia kładce marne życie kruche ponoć wieczne nie zwracam uwa...
przetrwają najsilniejsi naturalne w sidłach zaplątane życie nie ma szans wojna eliminuje stany osobowe bogaci się ten co sponsoruje przesuwają granice budują pomniki uciec nie ma dokąd wszędzie czuć proch przez k...
lekarz przepisał tabletki na lepszy sen czasem dobrze jest porozmawiać czasem nerwom dać odpocząć wyłączyć głowę na kilka chwil włącz hity ze zdartych płyt życie męczy dniem czekam nadejścia nocy złożę swoje kości w pozy...
halo mała! wpadaj do mnie na skrzydłach amora przez okno jak strzała co przekuwa serce na znak wino rozjaśni w głowie w żyłach czuję powiew lubię twoje uśmiechy gdy milczysz też lubię wpadaj będziemy grzeszyć z...
ciągną się dni jak w wagony na wschód nie ma nadziei nie ma łez przenika strach wychodzą dreszcze nie bądź pewny długa droga przejazd zamknięty czerwone światło na ciężką pracę wyciągasz dłoń po ostatniego kęsa głó...
nie przesiąkaj światem iluzja życia ułamkiem sekundy przyciąga jasne myślenie złe zawsze będzie nieodpowiednie droga prawdy promieniem świtu kochaj wszystko dobre skąpany w miłości nie uciekaj chowają myśli w słowa...
nie zdzieraj czasu ze ścian na haku zawieś spojrzenia obrazy wspomnień w duszy przyklejaj wygięty leżysz .męczy deprecha co świat może dać prócz tabletek okrągłe krążki ledwo mieszczą się w dłoni kilku żyć nie mas...
karmieni jak niemowlęta niepotrzebną wiedzą każdy łyka standardy podnosi poprzeczkę życie jest tak proste płynie jak chmury na niebie stworzyli świat niewolników praca do śmierci bogaty się cieszy biedny los tego...
gdzie on jest? biedroń na grodzkiej leży jak mu dobrze markel do putina nie używaj botoksu stary krym na dzień krym na noc conchita na euro to je baba co ma jajca z brodą Rumcajsa na wizji pederaści jaki ten św...
nie poddam swoich myśli analizie przekraczam kręgi wytyczam drogę która pójść mogę nie tylko przez dzień asfaltowo betonowo trawniki przystrzyżone na ławce kilku takich jak co dzień łamią zasady spożywania tak między nami...
czas żłobi bliznę w sercu idę ciemną doliną orły na szczytach prostują ramiona nie lękam się niewidocznych cieni w rzece gaszę pragnienie obmywam dłonie z grzechu ktoś zostawił ślady stąpam po nich z nadzieją że dojdę...
jaki głupi dławię się strachem szukam w sobie siebie witalnego bohatera lęk spętał serce ciernie wokół mur za murem schowałem miłość świecie dokąd pędzisz na zepsutym rowerze nie mam sił by rano podnieść kości oblec...
pada deszcz moczy czubki drzew listki myją mokre zielone płaszcze po parapecie gra kap kap kap spływa wolno po szybie mokry cały świat skąpany w kroplach idę śmiało wybrałem się w drogę z okien patrzą gapie dokąd i...
kiedyś kwitła miłość w ogrodzie za wzgórzem kwitły owoce nienawiści cierpiał człowiek ukłute serce ściskał ból matka tuli do piersi narodzone dzieciątko idziemy jak owieczki ślepo bez nadziei masa przewodników mądre...
przy inter marche patrzę pety leżą schylam garba podnoszę je zapalę skifa co za dzień o cholera dotrę do ciebie Żaneto bierze szlak ciebie nie ma ucałowałem klamkę twój stary nie miły zarośnięty cap stoi...
otuleni ogniem miłości w ramionach wiosny zakwitły kasztany zakwitły jabłonie obok siebie idziemy aleją przymierza niepodobni jednak tacy sami myśli twoje splątane z moimi myślami w słowach ukryte wyznania szeptane nocą...