kiedy mi to przejdzie odeszłaś jak nie powinnaś zostawiłaś w sercu puste miejsce jak kwiaty bez wody uwiędłe matowe bez szansy na egzystencję poezja rozrywa mnie na strzępy czekałem na ciebie tyle lat w szufladzie nas...
Utwory
jak ta trawa świeżo pachnie zerwana tuż po rosie cieszy mnie wszystko co naturalne wyhodowałem małe krzaczki zielone najlepsze się wie małe świerszcze mieszkają w niej stroją skrzypce by szeptać ciszę muzyka podnie...
w miękkim fotelu skupiam myśli na stoliku kartka w linię pióro głęboko zanurzone w głębi atramentu w ręku małe piwo jakby tego było mało w drugiej tli się liść tytoniu szukam myśli przewodniej czekam niecierpliwy pod...
zarzucam wędkę .czekam żółte brzegi stawu porośnięte kaczeńcami pole zielone pachnie urodzajem na niebie białe gołębie jastrząb na szopie się czai na niebie wiatr miesza się z chmurami nic nie bierze .czekam zwijam...
nie pukałaś tego wieczoru weszłaś półnaga piękną ujrzałem zawstydziłem się nie umiałem wyłowić słowa z siebie zapomnieliśmy o bożym świecie zatrzymany w przestrzeni zacząłem marzyć nasza miłość czystą stała się rosą...
na drugi dzień po przepiciu się leczo czas za sklepem mija przyjemnie koniec fraszki przyziemnej
pod górę się wspinaj połykaj tabletki jak każdy trudny dzień od świtania po zmierzch opanuj swoją schizofrenię wykąp się w królewskim stawie wśród łabędzi których nie ma tylko w uszach trzepot skrzydeł pióra na w...
życie tańcem się toczy poruszaj się z gracją nie ma miejsca na bylejakość krok po kroku bez zwrotu z obrotem trzymaj pannę za dłonie nie ściskaj wiem jest zainteresowana tańcz dopóki muzyka płynie przez żyły wyc...
w poprzek ulic kałuże krzyczą pełne krwi niewinnych topionych w wannie zakopanych żywcem antypatrzy nadaje numer każdy go ma pesel to numer jak w obozie odrutowani skazani na prace od świtu po zamknięcie powiek peda...
zadajesz pytanie dlaczego pijesz Adamie? Ewo piję z żalu za utraconym Rajem mam dość twoich narzekań i ziemskich marzeń jak w nierealnym świeci nie śmiem myśleć o kobiecie rano gdy do roboty wstaję jak za karę mogłem l...
gdy idziesz do kościoła niosąc miłość na ramionach anioła bawisz na placu zabaw cieszysz się radością afrykańskie dzieci czyszczą karabiny nienawiść wpajana od narodzin po krótkie życie zamknięty czas w kryształach ciemnych...
otworzyłem na oścież serce stałaś półnaga bosa w drzwiach chwyciłem za twoje zimne dłonie by je ogrzać płomieniem miłości przytuliłem cię i pocałunkiem spłoszyłem motyle uciekłaś przed ciemną nocą samotność jak rak drąży...
dokąd zmierzasz chwilo w pamięci co nam pozostało prócz wspomnień nawet gdy źle wojna gniew ludzi odszukasz znajdziesz czas na wspominki gdzieś w kącie przytulony do ściany w celi ten świat traci równowagę podparty kijem...
gdy już pokonam wszystkie przeszkody wiatr osuszy z policzków łzy stanę nad krawędzią rozprostuję ramiona jak ptak poszybuję w przestworza niebo woła posłuchaj cichy szept dobro co w sercu kryję jest ziarnem pokarmem duszy...
mam coś z neandertalczyka instynktownie wyczuwam zwierzynę uważaj bo wszystko jadam dlaczego po co wydłubujesz oczy krew pod paznokciem bólem zjada sąsiad sąsiada gada na gjegje blokowisko prymitywy postawą pasywną...
z kobietą jest odwrotnie niż z winem im starsza tym starsze skrzypce nie zagadasz jedynie na nerwach zagra
pierwotnie człowiek całkiem nagi mieszkał w Raju z łakomstwa ciekawości kobiecej uległ kuszony z zaufania do niej wypędził bóg człowieka by orać ziemię siać i żniwować praca w pocie czoła w bólach każde narodziny podb...
symetrycznie w eterze płynie czas jaki jest on siły się równoważą dobro i zło obok siebie z równowagą kołyszą się planety źle się kojarzy za horyzontem złudzeń boski plan palec boży dał początek da koniec
czy od kropli Walerianowych można zajść w ciążę - zależy ile Walerian ma lat ? wykapany ojciec z niepełnego wytrysku
nie najgorzej być sobą nie udaję kogoś kim nie jestem idę drogą średnio mi to wychodzi czasem przebiegnę odcinek od nosa po wentyl