mieszkam w martwym bloku na ciemnej ulicy spacerują czasem mroczne myśli sumienia nikt nie ma nie pamięta czym właściwie jest prócz zimnego uśmiechu drwiące gadki płaskiego mózgu wyciągam wnioski odchodząc do włas...
Utwory
wnętrze pokrywa mrok kroki w ciemności gruby głos tajemna moc zamazuje kierunek w głowach pokarmem fałsz połykasz go pokarmem on na wierzch wynurza się ziarno prawdy kładziesz je na żyzną ziemię by zakwitło w...
takim szczurem być by nawet na ulicy żyć nic nie złamie mnie w środku tyle sił nie wyrwiesz wolności mi która we wnętrzu tkwi szybciej płyną dni punki w garniturach udają przykładnych ojców u bram piekieł cz...
rozkołysz się brzegiem plaży kręcą się lęki i fobie podsypane piaskiem wyobraziłem sobie postać pomiędzy falami jak kamenę słowa odbiera wiatr lekka bryza moczy twarz łodzie na nich strach wiosłuje w dal pocałunków tw...
właśnie w tym sens by w głębi dzieckiem być nie chować głowy pod koc wyjść z piaskownicy wyskoczyć na lody miasto zabija własne ego gdy byłem młody kochałem ją mówiła za młody samotność objęła w ramiona doty...
rozważam nad życiem po co tyle pracy pieniędzy skoro nie widzę co dookoła się dzieje śpiewa ptak nie słyszę go bo auta szumią asfaltową drogą która wyznacza kierunek do piekieł i raju bramy w starych kamienicach...
okręt tonie na środku lądu u steru chłam obdarty wszystko do góry nogami świat baśni kraj w strzępach na dnie diamenty na szczycie czerwona gwiazdka na antypodach ścielą się sny o przodkach przebudzeni z dłońmi...
w końcu się rozpoczęła walka dobra ze złem zła z dobrem nadciąga zło biegnę na dobro z dobrem odpieram zło nagle stoję po środku stwierdzam z durnowatym uśmieszkiem że jestem rozjemcą ogniowym szukam dro...
gwiazdy wokół nas na ustach nienawiść wywożą daleko kominy drogą ucieczki szubienic las gilotyny błyszczą szare życie ciężkie nienormalne wilki wokół w twierdzach knują niosą krzyż klękają skraść chcą moją...
pragnę pić zlizuję zroszone ściany ugięte nogi nie pozwalają wstać padam wokół strzykawki ostatni strzał na głodzie zapadam w sen obdarty z życia nakryty wstydem ulica kocha synów co śnią nie widząc prawdy przec...
jestem tutaj gdzie być nie powinienem tam gdzie byłem tylko chwasty dom w ruinie zapominam lecz szkoda lat dziecinnych zapachu łąk śpiewu ptaków gołębi na dachu włóczęga wędrówką zmienną nowe miejsca jednak obcy nie zna...
ukryty w nich krzyk by zwyciężać morderczy bieg pod górę by zdobyć szczyt żył baty płynna stal zamiast krwi przeładuj czujesz kuli szept na karku komenda za komenda nie ma wiatru cichy lęk w sercu znika za każdą akcją...
płaczę razem z deszczem wiersz na szybie nieba więcej uciec lecz nie mam dokąd rozpoznawalne wszystkie skrytki ląd zbyt ciasny by pochować kartki widzą mnie na GPS nici z ucieczki włóczę się po mieście a miasto we mnie...
mówię tobie cześć nienawidzisz słów z moich ust od dziś jestem wrogiem na ulicy panuje anarchia despotyzm przy płocie w kościele pełno kupców nikt ich nie przepędzi nie wywróci stołów pełnych monet i tandety s...
kochacie bardziej mnie niż trawa rastamana chwał bohaterom poległym w swoich pokojach przed tv-i ulegam namową poległy przed tv-i szkicuję pejzaż wydartych dni z kalendarza przyszłych dni ubiegłych nie zapamiętu...
teraz gdy święta sam zostaję stół nie jest pełny kromka z pasztetową wolę to niż rozmowę z teściem i teściową tylko browar ze mną się gości po kilku łykach ciepło rozbiera czas spędzę w samotności zaśpiewam kilka kolęd...
jestem bywam przeżywam buduję własną historię cegła za cegłą wyrasta budowla na twardym fundamencie. w oparciu z uśmiechem bez dopingu dalej na ringu podnoszę rękawice kolejne zwycięstwo życie układa kostkę Rubika...
ludzie bez twarzy oprawcy bez oczu skórzane płaszcze jak zwierzęta bestie serca kamienne stalowe karabiny ołowiane kule wykopane doły w piaszczystych lasach drogą w jedną stronę niewiele czasu na modlitwę...
czas ucieka biegnę z nim na skroniach po drodze szron się osadza czeka wytrwała jak skała w sercu dynamit rozsadzam uśmiechem winorośl zaplata dłonie na ramionach wydaje owoc obfity pełen życia ona jest filarem d...
miota ciałem czas ze strachem nie potrafię przestać bać się oczy wytrzeszczam przez okno jak pozbierać się z kawałków puzzli nie potrafię odszukać miejsc odległych w głębi psychozy gdzieś na dnie wyprostowane dłonie d...