ze skwarkami chleb ostygła ciemna herbata osłodzona czubate łyżki trzy pojedzony osuwam się we śnie praca się odwlekła na potem opasły pełny zwierz żona wypożycza mnie do roboty śle jak list do skrzynki na plecac...
Utwory
tacy jak ty mordowali ludzi w budach wściekłe psy pozdrawiając mówiłem cześć podawałem dłoń dotykając lodowatą serce z echem w oddali usłyszeć tętno poczuć zapach łez usta nie pomieszczą słów wypowiadane peł...
żyć by walczyć z wiatrakami walczyć ze sobą tym złym zabić strach zabić lęk z głową do przodu zawsze pod prąd z uśmiechem patrzeć na ludzi na ulice tłocznie wypełnić duszę miłością słowa na ustach zawsze radosne życie...
deszczu pozwól bym zmókł do ostatniej suchej nitki tak przemoczony odkryję słońce by spojrzało mi w oczy dłonią od niechcenia dotknę nieba odchodząc w dal Bukowego Berda
muzyka polityka narkotyki dziwki alkohole wagary w trakcie pornografii szkoła dom reklama praca zakupy końcówki promocje żydzi terroryści i złodzieje podali nam na tacy nie łykajcie to haczyk targowica zdrada br...
mam prośbę nie patrz na mnie doskonale jakby za chwilę sfinalizować miałby się świat świat o który walczyłem z samotnym sobą na wargach masz krew dotykasz okrutnie moich ramion pozostawiając ślad palców boli mnie bard...
na szańcach losu nad wbitą flagą biały orzeł w sercu wrząca krew jak stal nie do zatrzymania machina wojenna polski żołnierz z losem we własnych rękach niechaj strzeże się najeźdźca
hej otwórz usta z ręki mi jedz dość kłamstw albo ja albo piach w tym dniu na wieki albo nigdy kochasz mnie nienawidzą ludzie każdym świtem umieram każdy umrze nawet świat bezsilny tępo patrzę w blady sufit by tak spad...
błędne myśli zataczają koło dźwięki wibracją po falach drzwi otwarte chłodny spokój pokój okrył magiczny pył zgubiony sens w moim sercu dreszczem deszcz po parapecie zagląda do mnie przyjaciel mówi do mnie zaczekaj ni...
ubywa czasu nie odłożysz go to nie grosz twarz się marszczy kruszy na popiół w ramionach byłaś wiatrem na chwilę czułem zapach rozpuszczonych włosów jedyny raz jedwabisty szelest zza wzgórz tajemniczy świat któreg...
rodząc się w jednej chwili ustanawiasz się niewolnikiem korporacji jednostką z numerem własnością tych co walczą ze światem walczą o całość którą można sprzedać krwawi ziemskie serce nie liczy się dusza potyczka ze...
Bóg uczynił człowieka naturą nie urzeka dążył do upadku już w raju gdy podjadł jabłek otrzymał obstrukcję odkrył swoją nagość biedny człowiek zabił człowieka mało co się nie utopił gdyby nie Noe brzegi nienawiści zawład...
rybka lubi pływać , śledzik seta , taki melanż umiarkowanie z chłopakami już pedałujemy w kierunku donikąd takie były lata dziewięćdziesiąte , kaliber cztery cztery papierosy smakowały jak schabowe popularne i zefiry jarałem...
piszę rap aha nasz skład na ulicy nudno betonowo szaro rozpadam się na całe miasto w domu mama czeka ciepłe ciasto a ja wolę zimny browar aha lubię długo spać nie potrafię wstać pomóż mi gdy upadam na dno jestem otwa...
jestem drogą po której mógłbym dalej iść jestem wiatrem wśród traw jestem echem pośród drzew jestem tatuażem na twojej skórze jestem szarym betonem na waszych głowach bywam w mieście czasem jestem znikam patrzę c...
wyblakły późnej jesieni kontrast barw łąk zielone pąki źdźbła traw podziwiać wiosną i latem wdychać zapach poza betonowym miastem szaro zimno sypie śniegiem wiatr chłodzi planety wielki plac pola puste wymarły niby ś...
jak dwa pośladki spięte w bezruchu on kocha ją ona oszukuje ale w sumie spędzają razem popołudnie na framudze sikora wydziobuje ostatki między zębami mam kawał chleba wychodząc do kuchni dogaszam światło ciułam drobne...
komunę lizną jak cukrowej waty smak gdy upadła wolnym stał się nasz świat w sercu muzyka miłość na dłoni cały świat koncerty zapach czerwonych róż w nosie mam od lat wiecznie młodzi duże dzieci mały świat n...
nienawiść tutaj rządzi w kościele dosłyszeć księdza jak ględzi wskazując drogę w internecie osobliwi koledzy zaprzyjaźnione koleżanki nieśmiali hejterzy z odwagą przed ekranem uderzysz o ścianę od szklanki i wies...
w tą i z powrotem pod górę za rozumem w tą i z powrotem z górki przypomnieć sobie po co cała ta wspinaczka zajrzeć w pustkę w głębię duszy ogień co płoną kamieniem zwęglonym się skrzy serce spękane niczym dzban...