w niezaciasnym pokoju w pół mrocznym spokoju trzaska okiennicami nieznajomy wiatr hula w przeciągu otwarte strony pamiętnika wertuje najlepsze momenty na czerwono gdzie zmieszana nostalgia z melancholią powraca hi...
Utwory
czy modlisz się o urodzajny deszcz by spadł na ludzi dobrych i tych mniej czy kochasz kraj pełen pól lasów dzikich pastwisk gdzie z mieczem w szponach orzeł bielik nieba strzeże poczciwy człowiek pole orze cdn.
upadkiem wiara w ideały Jezus idolem na zawsze nie jestem robotem nie loguję się na porno strony mam dość kłamstw nasycony fałszem w miłości odchodzę nie wysyłaj taxi nie dzwoń bo nie mam telefonu nie ruszam się...
kwiaty białe czerwone wino pełne szkło pryzmat wyznanie z muzyką płyniemy oceanem zapach kadzidła szum drzew sandałowych nietoperze na niebie w sieci miłości powietrze gęstnieje empatyczni zakochani ogień świecy...
w klatce blokers napiera pustą glacą o luxfery ciśnienie w normie ciągle wzrasta wychodzę z siebie zapraszam do wspólnego uderzenia upada podaję mu z woleja nagły spokój odpowiada echem ma dość nazywam to pełnym nas...
kochać mnie nie jest łatwo świtem umykam w nieznane poznajesz moje oczy mówią tak wiele nigdy nie będę twój różny jak sny każdym dniem ciemną nocą jednak do ciebie biegnę nie rozumiejąc dlaczego droga krętą dla ciebie...
ile potrzeba sił cierpliwości ile odłożyć w płucach sadzy po papierochach z węglony by dobrze się działo w domu w szkole prostujemy drogę nie słuchają odpowiedzią na odpowiedź każdy głupi podąża za rozume...
przed podróżą słuchałem ojca słów zastygłem na posterunku z karabinem nie zobaczyłem go już nigdy więcej rozpłynął się we własnym niebie brakowało go samotność pachniała jego zapachem mundur w szafie orkiestry straży...
ile niewinnej krwi potrzebują ci co wywołują wojny dobrze im w domach ich na grillu dużo purpury oślinione usta ociekają tłuszczem tłuste oczy wydatne usta plują na takich jak my Afganistan Irak się śni Ukraina Donba...
pokolenia podążają za myślą która pędzi przepędza chmury powietrze wyraźny smak idee zaszczytne poglądy muzyka idole plakaty pośród ścian Pan Tadeusz kojarzony z setką z Red Bullem przy bufecie młody chłopak szatą zewnętrz...
krople rosy bez pośpiechu wysychają na dzwonkach konwalii odbitym śladem w pamięci zapach zmysły miejsce czas zbiegły się echem w mikrokosmosie odniosłem wrażenie jakbym sam był w lesie mój oddech świeże powietr...
wiatr przecina śpiew ptaka dzień chwali słońca cień bywam mózgiem niezbadanym odkrywam się na nowo okryty tajemnicą kilku słów koduję myśli zapisuję znaki widzę więcej niepotrzebnie odbieram niechciane telefony dzwo...
poznałem wiele kobiet przeglądały się w moich oczach mówię dobrze pięknie pewny zgubiony kuszony urokiem poznałem kobietę jak w koszuli kołnierzyk na szyi co za numer
Nogi mnie wiodą w szeroką drogę w świat idąc z pustymi kieszeniami niematerialny pamiętając o śmierci ciekawie dokąd myśli zaprowadzą popijając z termosu kawę na pół dzielę czekoladę mili ludzie pozdrawiają na dr...
kobiecie nie szczędząc słów biegnij z nią z prądem i pod prąd nie zaniedbuj jej zawsze dobrze mów kochaj ją ona pokocha cię kobieta silną bywa jak ostrze brzytwa tnie o dzieci wasze dba gdy potrzeba nadstawia pierś...
zbudzony uśmiechem zapach kawy świeży chleb przy stole żona mówi że -lubię ciebie -mogę cię zjeść w twoich ustach oddech na policzku pocałunek gości dotyk ciał ze smakiem bym jadł za oknem świat droga zabielona...
ciężko wspiąć się wejść gdy trzeba położyć się szkoda pleców boli brzuch po licho trepów tyle mogłem mieszkać na parterze ciężko ciężej wejść gdy dreszcz po pawiu paw spaw za spawem schodom mówię nie sexbomba we mgle...
płonie dom w sercach ogień pęka szkło wódki na dnie pijemy na zdrowie wprawdzie słabnie usypiam przybity do stołu dokładnie kończy się noc odpływam daleko ogniu płoń nocą gdy zimno w sercach twardych jak...
płynęliśmy rwąca rzeką byłaś moją dziewczyną byłaś ukochaną myślałem że na zawsze życie wspólne otulałem w sny ogień płoną żarzy się iskra beznadziejny nowy czas w głowie myśli różne jak my oboje teraz wiem że nie...
nie dostajemy nic na zawsze prócz życia wiecznego dzieli wiele różnić dzielące człowieka mury spalone mosty kurtyna opadnie oby nie za późno warto walczyć lecz lepiej złożyć broń śmierć przejściem kawał...