dobrze mieć chłopaka dla siebie jedynie dumnie przy nim kroczyć gdzie inne dziewczyny zazdrość ździera dobrze jest się uśmiechać zalotnie w oczy sobie patrzeć plany wiązać kiedy o rękę poprosi później mówiąc żono ja ci...
wszechstronne
Utwory autora
umówię się z tobą nie raz nie dwa tylko przez siłę spojrzenia patrzeć na mnie nie będziesz adres już podaję Styl 6/9 - czekam we wspólnej całości słodkości skosztujesz już błogość czuję do doznań słodkiej szczęśliw...
kiedy się chcesz oczyścić wiarę swoją wyznajesz za pieniądze czy bez lecz EWUŚ tutaj nie pomoże kiedy poronisz oczyścić się samoistnie wspaniałomyślnie trzeba tylko nie wiem czy to jest w zamyśle PiSu czy to dalsza...
jaj nie myje przed stosunkiem jedynie wącha się uśmiecha ale co to nie robi się dla pragnienia naturalnie słodzi podniecenie które okazale smakuje dając swoje pożądanie zanim napełni torbę pełną namiętności a to,to...
dobry Pan jednej dziewczynie skarby swoje pokazał jak nie jedna pani panu też rozbiera się dla niego rzec można piękna to pani ta pani to jesień złocista jak dziewczyna i ciepła jak Słońce jeszcze płomienna w lecie...
wiesz jak lubię miętę w upalny czas zieloną trawę o smaku cytryny z dodatkiem pokrzywy i choć powiesz to chwast ale jakże liryczny aromatycznie zdobi łąki niczym ogród kwiat nawet w deszczowy dzień...
jeszcze lato ma drugi rozkwit w truskawkach i kwitnącej wiśni a czy to zachłanność czy zwykły przypadek że brzoza mówi o wczesnej jesieni a jesień może nie przyniesie zimy...
nocą gwiazdy prześwietliłam wszystkie w próżnię wpadły dając mnie miecz modelu 160150-B przez co wszystkie złote ćmy spadły też ranek słoneczny obudził oczy moje w kwiecie rozkwitającej drugi raz wiśni......
cudowny wieczór po upalnym dniu niebieskie niebo ma w oddali błękitne mieniące się czerwienią nie ma wiatru jedynie śpiew świerszczy na polu łąki przestrzennej przy jednej gwieździe która zaświeciła od północy i tak...
po górach i dolinach w dermie szedł Pyzdra i Kwiczoł Jak ciała siek przyciągajom tak za płonne dudki milion żym nie wygroł boch różnech siły miarom bezwzględniek nie chcom miech ciapnoć za cok chudobny spłukoł się w termi...
kiedyś coś nas połączyło choć dokładnie nie pamiętam czy to słowo było spojrzenie uścisk przyjacielski a może uśmiech jak dzisiaj westchnienie naturalnie powiedz mi piękny kwiecie czy myśli gładzisz czy utrapienie niewy...
choć jeszcze lato drzewa liście już gubią złociste jak słońce miodowe niczym usta wśród aronii płoną i tak od swojego narodzenia po kres ogniście się wypala lecz w swoim owocu wartość zostawia na chorobę czy cierpienie...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.